"Frekwencja jest niemal taka, jak miała być, czyli 40 proc. Platforma Obywatelska miała zwyciężyć w dużych miastach i tak się dzieje. Moim zdaniem nie ma zaskoczenia, jeśli chodzi o te wybory" - pisze w DZIENNIKU Monika Olejnik.
Jeśli Platforma Obywatelska je przegra, to będzie sygnał, że musi gruntownie przemyśleć swoją politykę. Przecież byłaby to już trzecia przegrana Donalda Tuska.
Te wybory były bardziej polityczne i stały się bardziej partyjne niż samorządowe.
W czasie kampanii wyborczej nie było happeningów samorządowców. Nie widziałam ciekawych plakatów ani obwieszczeń. Także w tych wyborach każdy, kto bierze kartę do głosowania, to nie wie, co dzieje się z jego głosem. Tak naprawdę wiadomo, co dzieje się z naszymi głosami tylko w czasie wyborów prezydenckich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|