Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdy sprawiedliwość się śpieszy, bankier się cieszy

4 lipca 2012, 10:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gdy sprawiedliwość się śpieszy, bankier się cieszy
Shutterstock
Fetyszem tego rządu jest listopadowe expose premiera Donalda Tuska. Co miesiąc, albo i częściej, powstaje miniraport o etapie realizacji poszczególnych jego zapowiedzi - pisze Barbara Kasprzycka.

Jedną z bardziej nagłośnionych deklaracji premiera było „usprawnienie pracy sądów”, które ma w tej kadencji spowodować skrócenie średniego czasu postępowania o jedną trzecią.

Sprawiedliwość więc przyśpiesza. Wiceminister Jacek Gołaczyński zapowiada, że szybsza będzie m.in. egzekucja długów, które klienci mają wobec banków. – cieszy się główny informatyzator polskich sądów. Tadeusz Białek ze Związku Banków Polskich przyznaje, że banki już się nie mogą doczekać tego przyśpieszenia. Pytanie więc, czy o obywatela tu chodzi.

Po odpowiedź sięgam do expose. Cuda techniki pozwalają na przeszukanie 21 stron tekstu pod kątem poszczególnych haseł: mądre, sprawiedliwe, słuszne. Ale daremny trud – wyroków mądrzejszych, bardziej sprawiedliwych premier nie zapowiedział. Ma być tylko szybciej.

Wzorem do naśladowania jest słynny lubelski e-sąd. Tutaj sędzia wydaje nakaz zapłaty, nie widząc dłużnika na oczy. Firmy windykacyjne wiedzą, jak to działa, więc składają wnioski o ściągnięcie zaległości przedawnionych albo podają we wniosku nieaktualny adres pozwanego. Ten nie składa sprzeciwu od nakazu zapłaty, bo nawet nie wie, że takowy wydano – skoro nie mieszka pod adresem, na który przychodzą pisma. O procesie wymierzania sprawiedliwości względem siebie dowiaduje się z wyciągu z konta zajętego przez komornika. To oczywiście tylko wypadki przy pracy. Może zbyt liczne, ale przecież żadna rewolucja nie obędzie się bez ofiar.

XXI wiek w środkowej Europie to nie miejsce ani czas na potępianie w czambuł przyśpieszenia, również w sądach. Ale to, co słuszne wobec stadionowych bandziorów przyłapanych na gorącym uczynku, niekoniecznie będzie sprawiedliwe przy egzekucji z czyjejś emerytury niespłaconych rat za kołdrę z wielbłądziej wełny. Byłoby dobrze, gdyby resort sprawiedliwości, przyśpieszając kroku, nie zapominał, że "hominum causa omne ius constitutum sit" – każde prawo ustanawia się ze względu na ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj