Dziennik Gazeta Prawana logo

"Sowiecka bezczelność" Ukrainy? "Ile UE zapłaci za Tymoszenko?"

"Sowiecka bezczelność" Ukrainy? "Ile UE zapłaci za Tymoszenko?"
Shutterstock
Czy sprawa Tymoszenko ma przykryć niewygodne dla Janukowycza rzeczy, dziejące się na Ukrainie? Czy też mamy do czynienia ze zderzeniem "sowieckiej bezczelności" z zachodnimi wartościami?

Do wczoraj Ukraińcy żyli futbolem. Po porażce 0:3 w decydującym o awansie na mundial meczu z Francją wrócił jednak czas polityki. A w niej - jak w piłce. Po obiecującym początku szybkimi krokami zbliża się kompromitacja. W dodatku - podobnie jak przedwczoraj na Stade de France - z zagraniami kwalifikującymi się na czerwoną kartkę.

Chodzi oczywiście o nieszczęsną umowę o stowarzyszeniu i wolnym handlu z UE, wynegocjowaną już z górą półtora roku temu, która jednak podpisana zapewne nie zostanie. Kolejna okazja minie za tydzień, podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Ukraińskie władze storpedowały przyjęcie ustawy, która pozwoliłaby na wypuszczenie więzionej w Charkowie ekspremier Julii Tymoszenko na leczenie do Niemiec. Niby można jeszcze poczekać, Unia daje Kijowowi czas do samego szczytu, ale w happy end nikt już raczej nie wierzy.

Ciekawą tezę postawił na łamach prawicowego tygodnika „Ukrajinśkyj Tyżdeń” komentator Andrij Duda. Jego zdaniem ekipa Wiktora Janukowycza celowo skierowała uwagę Europy na pytanie , by przykryć 18 innych warunków, które Bruksela stawiała Ukrainie przed podpisaniem umowy. A są wśród nich takie kwestie, jak reforma skorumpowanej milicji czy realne działania na rzecz poprawy klimatu dla inwestorów (a Ukraina pod tym względem zajmuje ostatnie miejsce wśród wszystkich państw Partnerstwa Wschodniego).

A co, jeśli w całej sprawie nie ma potrzeby szukać jakiejkolwiek skomplikowanej rozgrywki Janukowycza? Być może jesteśmy po prostu świadkami zderzenia zachodniego stylu uprawiania polityki z sowiecką bezczelnością. Zderzenia, którego ofiary tym bardziej nie mogą uniknąć, im mniej są w stanie wczuć się w mentalność drugiej strony. "Komentari" stawiają sprawę jasno: - brzmi tytuł materiału. Rok temu, w przeddzień Euro 2012, Janukowycz miał zaproponować kanclerz Niemiec Angeli Merkel: 15 mld dol. i Tymoszenko wychodzi na wolność. Merkel miała zareagować mieszaniną szoku i niedowierzania.

Dla polityków Partii Regionów tego typu deale to nic innego, jak przeniesienie zwykłej formy rozwiązywania problemów biznesowych na poziom międzynarodowy. W ten sam sposób przed trzema laty próbował się targować również przywódca Białorusi. Dla polityków z Zachodu - zderzenie z czymś, z czym do tej pory mieli do czynienia, co najwyżej oglądając „Ojca chrzestnego”. Te kilkanaście miliardów dolarów wystarczyłoby, by uchronić Kijów przed zawirowaniami w finansach publicznych, a przy tym pomóc Janukowyczowi przed planowanymi za nieco ponad rok staraniami o reelekcję.

- pisze Dmytro Kaczura w „Komentariach”. Prawdziwie grecka tragedia z tą Ukrainą – albo kupimy sobie umowę, zachęcając Janukowycza do dalszego demontażu demokracji, albo nie – i wtedy pozwolimy jej zrobić duży krok w stronę Rosji. I fakt, że zostanie on zrobiony na własne życzenie Kijowa, nie jest tu żadnym pocieszeniem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autora"Sowiecka bezczelność" Ukrainy? "Ile UE zapłaci za Tymoszenko?" »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj