Dziennik Gazeta Prawana logo

Marek Tejchman: Grecja leży na Bałkanach

7 lipca 2015, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Greckie referendum może oznaczać koniec Europy, jaką znamy – ogłosił z pompą pewien amerykański ośrodek analityczny. Taka opinia ma olbrzymie zalety, przede wszystkim jest absolutnie prawdziwa, ale ma też jedną zasadniczą wadę – jest banalnie oczywista.

Być może jednak do takich oczywistości powinniśmy zacząć się przyzwyczajać. I banalne prawdy sobie przypominać. Jak np. taką, że Grecja leży na Bałkanach – w regionie, w którym od wielu miesięcy narasta wiele problemów społecznych, politycznych i ekonomicznych. Grecja sekowała swoich bałkańskich sąsiadów z Macedonii, z góry patrzyła na Albanię. Jeżeli jednak Ateny wypadną ze strefy euro, to możemy mieć do czynienia z kryzysem politycznym, gospodarczym i humanitarnym w skali porównywalnej do tego, co wydarzyło się w latach 90. w Albanii czy byłej Jugosławii.

Warto więc być może powtórzyć sobie to banalne hasło – Grecja leży na Bałkanach i scenariusz bałkański jak najbardziej może się tam zrealizować. Warto mieć tego świadomość i warto, żeby europejscy politycy mieli to w pamięci. Bo to, że Grecja jest częścią świata bałkańskiego, na pewno pamięta Władimir Putin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj