Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceszef MSZ ostrzega w DGP: Trzy poważne zagrożenia po wyjściu Brytyjczyków

23 czerwca 2016, 07:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Konrad Szymański
Konrad Szymański/PAP
Brexit, jeśli do niego dojdzie, będzie oddziaływał negatywnie w każdym aspekcie polityki europejskiej i w każdym aspekcie przyszłości UE. Widać trzy poważne zagrożenia związane z ewentualnym wyjściem Wielkiej Brytanii z UE - zauważa wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański w komentarzu na łamach Dziennika Gazety Prawnej.

Po pierwsze, ograniczone zostaną gwarancje praw pracowniczych obywateli innych krajów unijnych, przynajmniej te, które pochodzą z porządku unijnego i są wywodzone z traktatów europejskich. Po drugie, zostaną ograniczone związki gospodarcze Wielkiej Brytanii z UE, co oznacza zwichnięcie politycznej równowagi w  samej Unii. Po trzecie, taki rozwój wypadków będzie inspirował siły polityczne w innych krajach, by problemy obiektywne załatwiać przez scenariusz wyjścia.

Jeśli chodzi o pierwsze zagrożenie, to z całą pewnością nie stanie się z dnia na dzień. Unijne gwarancje swobody przepływu osób czy usług zanikną dopiero w momencie podpisania porozumienia o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, a  to potrwa. Dopóki Wielka Brytania jest w UE, nawet po referendalnej decyzji o Brexicie wszystkie prawa i obowiązki będą na niej ciążyły tak, jak dziś. Zresztą nie spodziewam się, by z dnia na dzień Wielka Brytania chciała zaryglować swoją gospodarkę, która tradycyjnie jest przywiązana do otwartości. Wbrew niektórym sądom migracja do tego kraju jej pomaga. Dojdzie natomiast do osłabienia unijnych gwarancji praw. Status pracowników migrujących będzie zależał wyłącznie od brytyjskiego parlamentu. Biorąc pod uwagę ton debaty publicznej, można się spodziewać nieproporcjonalnych reakcji w stosunku do realiów gospodarki. Nie chcę jednak dramatyzować, bo nawet gdyby Wielka Brytania opuściła UE, standardy ochrony pracy pozostaną europejskie, choć będzie to oznaczało selektywną politykę migracyjną pod kątem potrzeb rynku pracy.

Choć Wielka Brytania potocznie jest postrzegana jako sceptyczna wobec Brukseli, w rzeczywistości jest bardzo zaangażowana w proces europejski. Co prawda była ona krajem skłonnym do przedstawiania krytycznych opinii, ale z drugiej strony zawsze gotowym do uczestniczenia w twardych negocjacjach. To powodowało pewną równowagę między państwami bardziej protekcjonistycznymi i tymi, które mają więcej zaufania do wspólnego rynku. Ewentualne odejście Wielkiej Brytanii wzmocniłoby ten pierwszy obóz, co jest złą wiadomością dla Europy Środkowej, która w  dużym stopniu oparła swoją strategię rozwoju na udziale w rynku wspólnotowym. Już dziś widać presję na jego przymykanie w postaci oporu wobec dokończenia otwarcia rynku usług, próby wprowadzenia ustawodawstwa krajowego, które ma charakter protekcjonistyczny i zamykający rynek. Bez Wielkiej Brytanii wprowadzenie tego typu zmian będzie łatwiejsze.

Najgroźniejsze jest jednak trzecie zagrożenie. Ewentualny Brexit osłabi Europę. Są dwa czynniki dekompozycji. Z jednej strony kraje Północy UE, które będą chciały powtórzyć drogę brytyjską. Z drugiej – głosy na Południu, że trzeba dokonać znacznie głębszej integracji w znacznie mniejszym gronie. Logika po obu stronach jest zupełnie inna, ale efekt będzie ten sam – rozsypana Unia. Obie strony sporu lekceważą najważniejszy czynnik podmiotowości unijnej, jakim jest skala UE. Każdy projekt powołania mniejszej unii w ramach UE czy nawet poza nią oznacza osłabienie Europy i  jej podmiotowości politycznej, handlowej, gospodarczej na świecie. To najważniejsze wyzwanie, jeśli negatywny scenariusz zostanie zrealizowany.

I to będzie wyzwanie dla polskiej polityki europejskiej. My, jak zapewne inne państwa członkowskie, wolelibyśmy, by do niego nie doszło, bo to zły sposób załatwiania problemów. My je widzimy, a nawet czasami podzielamy. Ale wychodzenie z UE tych problemów nie rozwiąże, a zupełnie inne nasili. To złe nie dla Polski czy Europy Środkowej, ale dla całego kontynentu i w duchu tego typu odpowiedzialności jesteśmy przekonani, że trzeba zrobić wszystko, by tego scenariusza uniknąć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj