Dziennik Gazeta Prawana logo

Leśnodorski: Chyba nie pójdę na mecz z Realem. Nie wytrzymam tego

20 października 2016, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bosław Leśnodorski, Maciej Wandzel
Bosław Leśnodorski, Maciej Wandzel/Dziennik Gazeta Prawna
"W Albanii nie mieliśmy informatorów. Zasięgaliśmy języka gdzie indziej, w Belgii na przykład, w której Besnik Hashi był trenerem i zdobył mistrzostwo kraju, grał w Lidze Mistrzów. OK, ale to nasz błąd, że go zaangażowaliśmy" - tak o byłym trenerze Legii Warszawa mówi w rozmowie z Magdaleną Rigamonti Maciej Wandzel. A Bogusław Leśnodorski dodaje: "Zaryzykowaliśmy. I ryzyko się nie opłaciło".

Magdalena Rigamonti: Wyrzucą Legię z Ligii Mistrzów?
Maciej Wandzel: Nie sądzę. To wręcz niemożliwe.
Bogusław Leśnodorski: Chociaż jest tak, że odpowiadamy za zachowania kibiców na stadionie i wokół stadionu.
Wandzel: I jest wstyd.

W Madrycie 13 kibiców Legii zostało zatrzymanych, policja użyła gumowych kul, by opanować sytuację. Był strach przed kibicami z Polski.

Leśnodorski: Przy wejściu na sam stadion doszło do nieprzyjemnego incydentu, lecz trwał on krótko i został szybko opanowany. Nie ma co tego usprawiedliwiać, lecz takie rzeczy zdarzają się w tłumie. Ale by tego incydentu nie demonizować: sytuacja na dziś wygląda tak, że nadal zatrzymane są dwie osoby. Z perspektywy czasu można też powiedzieć, że hiszpańska policja również się nie popisała. Na stadionie było już OK.
Wandzel: Już jesteśmy ukarani za mecz z Borussią.
Leśnodorski: 2 listopada gramy z Realem przy pustych trybunach.

Pójdziecie panowie na ten mecz?

Leśnodorski: Nie wiem, ja chyba nie. Nie wytrzymam tego.
Wandzel: Ja chyba też nie. Zobaczymy. Strasznie jest grać przy pustych trybunach. Już raz coś takiego przeżyliśmy, z Ajaxem Amsterdam. Na trybunach było wówczas kilkaset osób zaproszonych przez UEFA. Bawili się świetnie. Absurdalna sytuacja.
Leśnodorski: Skądinąd jeden z nich w koszulce „F***k UEFA”.
Wandzel: Inny miał szalik z krzyżem celtyckim, symbolem zabronionym na meczach. Dziwne to było.
Leśnodorski: Ja chyba nie chcę tego drugi raz przeżywać.

Kto będzie dopingował piłkarzy?

Leśnodorski: Nikt. To profesjonaliści, poradzą sobie. Nie wiem tylko jak Real, bo oni chyba nigdy nie grali przy pustych trybunach.

Jakie jest morale waszych zawodników?

Wandzel: Wysokie. Chcą udowodnić, że potrafią grać, że są drużyną i że ten klub sobie poradzi. Naśmiewanie się z nich jest nie na miejscu.

Po przegranej 0:6 z Borussią trudno się nie naśmiewać.

Wandzel: Byli wówczas w najgorszym kryzysie. Zerwane więzi w zespole, problemy z trenerem.

Byłam ostatnio w Albanii i jak powiedziałam, że przyjechałam z Warszawy, to kilku miejscowych facetów wybuchło śmiechem. Mówili, że trzeba było najpierw ich zapytać, a nie brać Besnika Hashiego na trenera.

Wandzel: Nie wiedziałem, że na takie tory zejdzie ta rozmowa. W Albanii nie mieliśmy informatorów. Zasięgaliśmy języka gdzie indziej, w Belgii na przykład, w której Hashi był trenerem i zdobył mistrzostwo kraju, grał w Lidze Mistrzów. OK, ale to nasz błąd, że go zaangażowaliśmy.
Leśnodorski: Chociaż to właśnie z nim awansowaliśmy do LM.
Wandzel: Oczarował nas tym, jak i co mówił.
Leśnodorski: Zaryzykowaliśmy. I ryzyko się nie opłaciło.
Wandzel: Błąd zrobiliśmy i tyle. Teraz trzeba się podnieść, jak w sporcie.

Karę wam zapłaci?

Wandzel: To żart? Zgodził się na pewne kompromisy, ale to chyba lepiej, jak Bogusław opowie.
Leśnodorski: Okazał się porządnym człowiekiem. W biznesie jest tak, że ludzie jak nie muszą, to nie rezygnują z kasy. On się zachował fair, nie zażyczył sobie całej przysługującej mu odprawy.

Miny macie panowie jakieś nietęgie.

Wandzel: Jesteśmy w kryzysie, ale... Proszę jednak zważać na proporcje, bo od kiedy Bogusław jest prezesem, to klub został trzy razy mistrzem Polski, zdobył Puchar Polski i po 21 latach jest w Lidze Mistrzów. Mamy trudny moment, ale i tak znacznie większa jest liczba sukcesów niż porażek. Proszę nas sprawiedliwie oceniać.
Leśnodorski: Nie mam poczucia, Maciek, żeby pani nas niesprawiedliwie oceniała.
Wandzel: Tylko mówię o tym, że przez wiele lat w tym klubie był czas wielkiej smuty. Teraz jest kryzys, ale nie ma smuty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj