Dziennik Gazeta Prawana logo

Osiecki: Lex Gross, czyli dyplomatyczna wojna z Izraelem [OPINIA]

2 lutego 2018, 18:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ambasador Izraela Anna Azari
Ambasador Izraela Anna Azari/PAP
Polski rząd w sporze z państwem żydowskim musi odzyskać swobodę politycznego manewru.

Mamy dyplomatyczny konflikt z Izraelem. Wojnę, której rząd PiS nie planował i którą został zaskoczony. Kneset – w odwecie za przyjęcie noweli ustawy o IPN – szykuje projekt ustawy, w której uznał proponowane w tym dokumencie rozwiązanie za negowanie Holokaustu. Pojawiła się także informacja o odwołaniu z Warszawy ambasador Izraela Anny Azari. To pokazuje, że stosunki między naszymi państwami są najgorsze od 1989 r. Rząd znalazł się w sytuacji, z której nie ma dobrego wyjścia. Wszystkie są złe. W PiS przyjęto kurs na przeczekanie burzy licząc, że za kilka tygodni ponownie zaświeci słońce. Ale nadzieje te mogą okazać się płonne.

Co zainteresuje prokuraturę

Ustawa z pewnością ośmieli osoby poczuwające się do obowiązku obrony narodu przed pomówieniami do składania zawiadomień także przeciwko naukowcom czy publicystom w sprawie ich twierdzeń dotyczących stosunków polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej. To nie wymysł. W jednym z materiałów TVP pojawiła się narracja, że "pod ustawę" kwalifikują się twierdzenia Jana Tomasza Grossa, autora m.in. książki "Sąsiedzi". I za chwilę jego opinie czy publikacje faktycznie mogą znaleźć się na cenzurowanym. Tym bardziej, że Gross nie unika kontrowersyjnych stwierdzeń – jak to, że "Polacy w czasie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców”. Być może nowela zyska wręcz nazwę lex Gross.

Prokuratura w sprawie każdego zawiadomienia będzie musiała wszcząć postępowanie sprawdzające. Skargi zapewne będą dotyczyły także naukowców zajmujących się relacjami polsko-żydowskimi. A choć ustawa nie dotyczy działalności naukowej i artystycznej, to w każdej sprawie śledczy będą musieli uzasadnić decyzję – nawet jeśli będzie odmowna. Jest więc prawdopodobne, że gdy nowe prawo wejdzie w życie, to przez kilka pierwszych miesięcy media będą żyły wnioskami i podejmowanymi przez prokuraturę decyzjami. Tylko że wówczas okaże się, iż większość przypadków to nie postępowania w sprawie używania terminu "polskie obozy śmierci", a kwestie osądów dotyczących przypadków udziału Polaków w wydawaniu czy mordowaniu Żydów.

Rząd PiS w sprawie noweli został nie tylko zaskoczony, lecz wręcz postawiony pod ścianą. Spod której nie bardzo mógł uciec. Jego reakcją było utwardzenie stanowiska: skoro Izrael naciska na anulowanie ustawy, to trzeba ją przyjąć jak najszybciej. Tym bardziej, że nacisk Jerozolimy miał charakter oficjalny i publiczny. Bo żądanie wycofania się z zapisów nie zostało przekazane kanałami dyplomatycznymi, lecz padło podczas wystąpienia ambasador Izraela na uroczystościach w Auschwitz.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj