- mówi w poniedziałkowym wydaniu "Sieci" córka zmarłych w katastrofie smoleńskiej Lecha i Marii Kaczyńskich.
Zapytana o to, czy jej zdaniem na pokładzie Tu-154M doszło do wybuchu, Kaczyńska odparła, że wie, że "są podstawy, by formułować takie domniemanie, choćby sądząc ze stanu ciał niektórych ofiar czy na podstawie miejsca ich znalezienia". - podkreśliła.
Na pytanie o to, czy nie oczekiwała w tej sprawie szybszych zarzutów ze strony prokuratury, Kaczyńska powiedziała, że ma świadomość, jak wyglądają "codzienność i procedury w wymiarze sprawiedliwości i że nie można oczekiwać szybkich rezultatów".
- zaznaczyła w wywiadzie. - podkreśliła.
Pytana, czy oczekuje publikacji cząstkowych ustaleń dotyczących przyczyn katastrofy, Kaczyńska zauważyła, że "opinia publiczna pewnie chciałaby poznać jakieś szczegóły dotychczasowych analiz". - powiedziała.
- mówiła Kaczyńska. - oceniła Kaczyńska.
Jej zdaniem, katastrofa smoleńska "została odhumanizowana". - oceniła Kaczyńska w wywiadzie.
Odnosząc się do niedawnego sondażu, w którym pytano o wiarę w to, czy w Smoleńsku doszło do zamachu, Kaczyńska oceniła, że "zadawanie takich pytań w badaniach sondażowych jest po prostu podstępem".- oceniła Kaczyńska.