Charakter rekonstrukcji określiła minister finansów Teresa Czerwińska i jej – mówiąc delikatnie – dystans do piątki Kaczyńskiego. PiS zamiast grzać się medialnie w blasku pakietu obietnic, zmagał się z problemem, jakim miało być finansowanie wyborczego menu. Kryzys wywołała była już minister finansów, która mniej lub bardziej wprost wskazywała, że piątka jest zbyt kosztowna, że ciężko ją będzie zmieścić w planie wydatkowym i generalnie za bardzo socjalna, a mało inwestująca w rozwój.
Gratuluję nominacji wszystkim nowym członkom Rady Ministrów, którzy uzupełnią skład rządowej drużyny. Jestem pewien, że nasza przyszła współpraca przyniesie dobre owoce i będziemy jeszcze sprawniej realizować naszą misję zmiany na lepsze Polski oraz codziennego życia Polaków. pic.twitter.com/UyP3yKaSM9
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) 4 czerwca 2019