I jest pan bezpieczny, nie zagraża pan przywództwu Grzegorza Schetyny, tak jak np. Bartosz Arłukowicz.

Tu nie ma żadnych konfliktów, których pani i pani koledzy dziennikarze się doszukujecie. To nie jest żadna "Gra o tron" ani "Narcos" czy "House of Cards". Może takie rozgrywki są gdzieś na Nowogrodzkiej. A wszystko to, co powiedziała pani o zagrażaniu przywództwu Grzegorza Schetyny, to totalne bzdury i złe języki.

To są złe języki z wnętrza pana partii.

Ten temat nie istnieje. A złych języków się nigdy nie zawiąże. To jest kampania o wszystko. To są wybory o wszystko.

Także o głowę przewodniczącego Schetyny.

O głowy wszystkich ludzi, którzy widzą Polskę na Zachodzie, a nie Polskę dryfującą na drugą stronę Bugu. Pod koniec XVIII w. zwyciężył duch Targowicy, tego samodzierżawia wschodniego, antyzachodni, antyliberalny. Teraz też do tego zmierza Polska i my musimy to powstrzymać.

PO jest nazywana Targowicą.

Targowica była ruchem przeciwkonstytucyjnym, przeciwko zmianom oświeceniowym, reformom ustrojowym, antyfrancuskim, antyrozwojowym. I była inspirowana ze Wschodu, z Rosji. Teraz mamy przykład Targowicy populistycznej.

Czyli PiS to Targowica według posła Brejzy.

Nie jestem zwolennikiem aż tak ostrego języka w debacie publicznej. Nie obrażam nikogo, opieram się na faktach. Ja tylko definiuję obelgę, jaką oni nas obrzucają, i mówię, że to jest po prostu kłamstwo polityczne. Duch Targowicy jest bliski partii populistycznej, jaką jest PiS. Nie chcę nazywać ich wprost targowiczanami, bo wiąże się to ze zdradą narodową. Z drugiej strony widać, że wiele zjawisk w Polsce jest inspirowanych przez Rosję. One mają zatrzymać rozwój Polski. A my uruchomiliśmy już wspaniałą maszynę, która niebawem ruszy po zwycięstwo.

Jest 100 dni do wyborów.

Kiedy rozmawiamy, 170 posłów i senatorów Koalicji Obywatelskiej odwiedza apteki w całej Polsce i sporządza listę brakujących leków. Panu ministrowi zdrowia mówimy: "Sprawdzam".

Czyli znowu: PiS robi to źle, to źle i jeszcze to źle.

Owszem, ale nie będzie już tylko narzekania. Anty-PiS nie wystarczy. Potrzeba pozytywnego programu.