Jarosław Kaczyński, warto dodać, na razie wypadł dość blado, odgrzewając stare dowcipy, jak to "pan Tusk" jest mało pracowity. A więc to z tej małej pracowitości Tusk się angielskiego nauczył, a z wielkiej pracowitości Kaczyński poprzestał na polskim?
Reklama

Internetowa wojna na "bąmoty"

Niektórym pisowcom, jak się zdaje, może się udać nawiązać równorzędną walkę z Tuskiem na „bąmoty”.