Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzemiński: Nie lubię dowcipów o blondynkach

17 listopada 2008, 15:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ireneusz Krzemiński dla DZIENNIKA
Ireneusz Krzemiński dla DZIENNIKA/Inne
Dowcipy o posmaku rasistowskim, które opowiadają sobie politycy, wydają mi się czymś na prawdę skandalicznym we współczesnym świecie - mówi DZIENNIKOWI socjolog, profesor Ireneusz Krzemiński. Marzy mi się eksperyment dziennikarzy, którzy wymyśliliby dowcipy na temat nazwisk lub wyglądu tych polityków, którzy naśmiewają się z Obamy. I zobaczyć, jak się wtedy poczują.

W mojej opinii sprawa ta jest bardzo oczywista. Tego rodzaju wypowiedzi i dowcipy mają realny podtekst rasistowski. Są tym, co przypomina popularne w Polsce, inteligenckie dowcipy o Żydach, które są takim antysemityzmem w wersji soft i mają swoje ugruntowane miejsce w naszym języku.

Dla mnie osobiście, są one obrzydliwe i tworzą w polskim życiu codziennym jakąś fatalną atmosferę, która się różni o tej, jaka panuje w wielu europejskich krajach, gdzie ludzie są dla siebie bardziej życzliwi i potrafią się śmiać ze swoich wad i przywar nie obrażając przy okazji tych, których tego rodzaju żarty poniżają. Więcej, nawet ci ostatni do owego śmiechu będą mogli się swobodnie przyłączyć.

>>> Dowiedz się, co o dowcipach o Obamie myślą inni

Tymczasem, w tym z czym mieliśmy do czynienia ostatnio, jest niestety coś co jest obraźliwe, degradujące, poniżające. Właściwie od dowcipów o kolorze skóry Obamy do skandalicznego oświadczenia, które w Sejmie wygłosił poseł Górski jest bardzo krótka droga. Wydaje mi się, jako badaczowi społecznemu, że nasz potoczny język, którym na co dzień się posługujemy jest nasycony takimi obrzydliwościami.

Osobiście nie toleruję dowcipów o blondynkach, które w gruncie rzeczy są dowcipami wyjątkowo obrzydliwymi, bez względu na to, że opowiadają jest same kobiety, które mają to nich zdrowy dystans. Jednak w moim odczuciu są one bardzo anfemistyczne i podtrzymują punkt widzenia charakteryzujący się wewnętrzną wrogością wobec kobiet.

Dowcipy o posmaku rasistowskim, które opowiadają sobie politycy, wydają mi się czymś na prawdę skandalicznym we współczesnym świecie. Marzy mi się eksperyment dziennikarzy, którzy wymyśliliby dowcipy na temat nazwisk lub wyglądu tych polityków, którzy naśmiewają się z Obamy, bądź używają innych naznaczających żartów z blondynek, pedałów, Żydów. I zobaczyć jak się wtedy poczują.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj