"Dopiero do mnie dociera, że całe moje życie osobiste, intymne było podsłuchiwane. Tak jakbyśmy mieli trzeciego współmałżonka, którego nie zapraszaliśmy nigdy do domu. Tak jakby tym współmałżonkiem był Jarosław Kaczyński" - powiedział Krzysztof Brejza w rozmowie z Magdaleną Rigamonti
Pan się boi.
Już nie mam czego.
Pytam o ten strach w genach.
W sensie?
Pana babcia Halina wie, co się z panem dzieje?
Babcia wierzy w sprawiedliwość.
Wie, że pan był podsłuchiwany, inwigilowany?
O, teraz do mnie doszło, jeśli pani pyta o Jarka, mojego stryja, który... Historia zatacza jakieś straszne koło. Syn babci Haliny, brat mojego taty, mój stryjek Jarek, nastoletni opozycjonista, był podsłuchiwany, inwigilowany. Jego jeszcze do tego bili, torturowali.
Nie wytrzymał. Popełnił samobójstwo.
Babcia wciąż to przeżywa. Nie chcę jej dokładać zmartwień sobą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna