Dziennik Gazeta Prawana logo

Wałęsa będzie się mścił. Komu nie daruje?

2 grudnia 2009, 21:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Taki Kurtyka, który siedział pod miotłą, nie będzie mnie uczył, jak walczyć, jak zwyciężać. I nie będzie poniżał mnie i mojej walki - grzmiał w TVN24 Lech Wałęsa. Były prezydent przedstawił całą listę osób, z którymi zamierza się w najbliższym czasie rozprawić. Szef IPN to tylko jedna z osób, które "naraziły się" byłemu prezydentowi.

Pierwszy na liście jest szef PiS Jarosław Kaczyński. Potem były prezydent "zajmie się" Krzysztofem Wyszkowskim i historykami IPN, którzy napisali w swojej książce, że były prezydent był tajnym współpracownikiem SB.

"Mam nadzieję, że w krótkim czasie rozprawię się z Kaczyńskim, potem z Wyszkowskim, potem z Cenckiewiczem i z tym drugim jego kumplem (Piotr Gontarczyk - red.), a na koniec zostawię sobie Kurtykę" - wyliczał Wałęsa. Ale to nie wszystko - były prezydent chce także "nauczyć Kurtykę i jemu podobnych kultury i patriotyzmu".

Wałęsa skomentował także najnowszą publikację IPN na temat Aleksandra Kwasniewskiego. Piotr Gontarczyk napisał, że były prezydent był zarejestrowanym agentem SB o pseudonimie Alek. Wałęsa nie chciał komentować tych zarzutów i stwierdził, że nie wie, czy są prawdziwe. "Natomiast nie może wypierać się tego, że wyrósł na komunizmie i komunizm osadził go na prezydenturze i w ogóle" - mówił.

Były prezydent skrytykował także zgodę polskiego rządu na wysłanie do Afganistanu dodatkowych żołnierzy. "Ja bym Obamie odmówił" - podkreślił i dodał, że na miejscu Tuska powiedziałby tak: "Panie Obama, Ameryka jest potrzebna światu jako imperium dobra, jako imperium, które organizuje świat. Pan musi przedstawić dla całej Europy pomysł na porządek na świecie, na walkę z tym, co jest zagrożeniem i solidarnie do tego podejdziemy. A nie wyrywczo, nie wiadomo jak, na zasadzie prośby. To nie są rozwiązania w demokratycznym świecie. Tu trzeba omówić i zorganizować dodatkowe programy. Błyskawicznie trzeba poprawić struktury i programy, zaproponować globalną walkę i wtedy chętnych poprosić. I jedziemy".

Na koniec Wałęsa nie wykluczył, że jeszcze kiedyś będzie walczył o prezydenturę. Ale na pewno nie w tych najbliższych. "Nie osiągnąłbym dużo, bo jest polityk Rydzyk i Kaczyńscy. Ale jak będzie szansa na realizację, jak ci ludzie poodpadają… Jestem patriotą i zawsze jestem gotów służyć" - zadeklarował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj