wychwalał jak mógł zasługi Wojciecha Jaruzelskiego dla Polski. - tłumaczył były prezydent, komentując ujawnioną przez Instytut Pamięci Narodowej notatkę, według której , jeśli stan wojenny wymknie się spod jego kontroli.
To była gra polityczna - przekonywał Kwaśniewski w TVN24. "Co miał zrobić? Powiedzieć że ? Współdziałał z mocarstwem, które odpowiadało za połowę świata. Musiał z nimi rozmawiać" - mówił były prezydent.
Dodał też, że generał Jaruzelski "podejmował najlepsze decyzje dla Polski tamtego czasu". " i powiedzieć, <no wie pan, możemy się z panem zgadzać lub nie, ale jesteśmy w innym, lepszym świecie>" - podsumował Kwaśniewski.
Ta tyrada w obronie autora stanu wojennego mocno oburzyła ówczesnych opozycjonistów zaproszonych do studia TVN24. , znany działacz "Solidarności" oraz były szef Unii Wolności, nie szczędził mocnych słów.
- powiedział. "Kwaśniewski zwariował dzisiaj na oczach całej publiczności i zaczął opowiadać, że dzięki real polityce generała Wojciecha Jaruzelskiego odzyskaliśmy niepodległość, ta część Europy wybiła się na niepodległość, " - drwił Frasyniuk.
"Wymaga to jakichś badań lekarskich" - podsumował opozycjonista.
Frasyniukowi wtórował inny opozycjonista z czasów PRL, . "To są żarty, że oszukał Rosjan" - stwierdził. - nie miał wątpliwości publicysta.
Autora stanu wojennego bronił za to historyk . "" - uspokajał gości w studiu TVN24. "Ale oczywiście nie bronił niepodległości, tylko uważał, że jego ekipa jest dla Polski korzystniejsza niż ta, która przyjedzie na czołgach z ZSRR" - przyznał były polityk lewicy.