Do prezydenta Karola Nawrockiego trafiła nowelizacja, która wprowadza zasadę, że wyboru sędziów KRS dokonuje środowisko sędziowskie, a nie politycy. Według konstytucji prezydent powinien stać na straży konstytucji, więc jeżeli gdzieś doszło do jej złamania, a próbuje się to naprawić, to powinien on w tym współdziałać. W związku z tym powinien podpisać tę ustawę. Mówimy tutaj jednak o świecie powinności, natomiast co się stanie? No trudno tutaj wróżyć cokolwiek - powiedział sędzia Włodzimierz Wróbel.

Plan B w sprawie KRS

Środowisko sędziowskie ma plan B na wypadek, gdyby prezydent tej ustawy nie podpisał. Ukazał się taki apel prezesów sądów apelacyjnych w całej Polsce, by środowisko sędziowskie przygotowało się na taki scenariusz i przystąpiło nawet na gruncie tej złej ustawy do wyboru swoich przedstawicieli do Krajowej Rady Sądownictwa - wyjaśnił.

Reklama

Odpowiedział też na słowa Nawrockiego, który powiedział, że "nie będzie dawał awansów tym, którzy kwestionują porządek konstytucyjno-prawny" w wypadku, gdy to sędziowie będą głosować na członków KRS.

Reklama

Sędzia: Warto mu przypomnieć

Warto mu przypomnieć, że prawo do pełnienia służby publicznej jest prawem konstytucyjnym. Jeżeli prezydent będzie miał ochotę merytorycznie badać, czy ktoś jest dobry, czy zły, co myśli, co wpisuje na Facebooku, to zawsze gdzieś na końcu będą sądy i sądy będą też oceniać to, w jaki sposób prezydent realizuje swoje uprawnienia - stwierdził.

Nawrocki: Nie jestem zwolennikiem

W niedzielę prezydent Nawrocki pytany w Polsat News o podpis pod nowelizacją ustawy o KRS stwierdził, że nie jest zwolennikiem oddawania kwestii układania polskich sądów wyłącznie przez środowisko sędziowskie. Prezydent podkreślił też, że są ministerstwa, które "starają się być w dialogu z Pałacem Prezydenckim", aby pracować nad kompromisami. Minister Żurek tak się nie zachowywał; starał się iść od samego początku na konfrontację - dodał Nawrocki, określając też Żurka jako "prawnego terrorystę".