Dziennik Gazeta Prawana logo

Niespodziewany gość w Polsce. Jaki był cel wizyty premiera Wielkiej Brytanii?

24 lutego 2026, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Keir Starmer
Keir Starmer/PAP Archiwalny
Brytyjski premier Keir Starmer wraz z małżonką Victorią złożyli niespodziewaną wizytę w powiecie kolskim. Para pojawiła się 21 lutego 2026 roku w miejscowości Budzisław Stary. Choć kolumnę aut ochraniała Służba Ochrony Państwa, wizyta miała charakter ściśle prywatny. Głównym celem podróży było poszukiwanie śladów przodków Victorii Starmer, których rodzinna historia prowadzi prosto do polskiej gminy Osiek Mały.

Mieszkańcy powiatu kolskiego przecierali oczy ze zdumienia, widząc kolumnę rządowych aut na lokalnych drogach. 21 lutego w godzinach przedpołudniowych do miejscowości Budzisław Stary przyjechał premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Towarzyszyła mu żona, Victoria.

Służby zabezpieczały trasę przejazdu w sposób dyskretny. Funkcjonariusze SOP oraz policjanci dbali o bezpieczeństwo gości, ale wizycie nie towarzyszyły żadne oficjalne kamery ani wystąpienia polityczne. Jak podaje portal e-kolo.pl, kolumna poruszała się sprawnie, a cała akcja przebiegła bez żadnych incydentów.

Rodzinna tajemnica Victorii Starmer

Dlaczego para wybrała właśnie gminę Osiek Mały? Kluczem jest historia rodziny Victorii Starmer. Jej ojciec, Bernard Alexander, urodził się w Londynie, ale jego rodzina wyemigrowała do Wielkiej Brytanii właśnie z Polski.

Victoria Starmer pielęgnuje swoje żydowskie korzenie, jednak to polska linia ojcowska stała się powodem sentymentalnej podróży. Rodzina Alexanderów pochodzi z ziemi kolskiej, a premierowa chciała na własne oczy zobaczyć miejsca, w których żyli jej przodkowie.

Wizyta w Budzisławiu Starym miała roboczy, historyczny charakter. Para premierowa zbierała informacje o powiązaniach rodziny z tym regionem. Keir i Victoria Starmer nie unikali kontaktu z lokalną społecznością. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że brytyjscy goście rozmawiali z mieszkańcami okolicznych domostw i gospodarstw. Szukali wspomnień, starych zapisów lub jakichkolwiek śladów obecności rodziny Alexanderów na tych terenach przed laty. Rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Kole potwierdził, że spotkanie przebiegło w bardzo spokojnej atmosferze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj