Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak rząd odpowiada na represje na Białorusi

15 lutego 2010, 12:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po serii zatrzymań działaczy Związku Polaków na Białorusi, jest odpowiedź polskiego rządu. Radosław Sikorski po spotkaniu z prezydentem oświadczył, że od północy nasze granice będą zmaknięte dla urzędników odpowiedzialnych za represje. Donald Tusk rozmawiał o tym telefonicznie z Andżeliką Borys.

Donald Tusk przekazał szefowej ZPB informacje o działaniach podejmowanych przez polski rząd, w tym na forum Unii Europejskiej. Premier podkreślił, że jest w tej sprawie w stałym kontakcie z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Jerzym Buzkiem.

Na wtorek jest zaplanowana kolejna rozmowa premiera z szefową Związku Polaków na Białorusi - podało CIR.

Według CIR Andżelika Borys poinformowała szefa polskiego rządu o sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi.

W poniedziałek milicja białoruska zatrzymała 40 działaczy ZPB. Chcieli oni wziąć udział w rozprawie sądowej dotyczącej Domu Polskiego w Iwieńcu, który władze białoruskie chcą przekazać lojalnemu wobec Mińska kierownictwu ZBP ze Stanisławem Siemaszką na czele.

Polskie MSZ zaapelowało w poniedziałek w Warszawie o zaprzestanie wszelkich działań o charakterze represyjnym wobec polskiej mniejszości na Białorusi. Wiceminister Andrzej Kremer poinformował, że strona polska nie będzie wydawała wiz zezwalających na wjazd do Polski kierownictwu nieuznawanego przez Warszawę Związku Polaków na Białorusi, kierowanego przez Stanisława Siemaszkę oraz innym osobom, które przyczyniły się do wzrostu napięcia w ostatnich dniach.

O sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi Lech Kaczyński rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim. Po tym spotkaniu szef prezydenckiej kancelarii Władysław Stasiak oświadczył, że prezydent oczekuje zdecydowanych działań rządu. Lech Kaczyński zapowiedział też, że skieruje list do prezydenta Łukaszenki, by ten osobiście unormował sytuację Polaków na Białorusi.

Lech Kaczyński chce także, by polska dyplomacja podjęła działania na forum Unii Europejskiej, OECD, Rady Europy, czy innych organizacji.

czytaj dalej

Rano rzecznik nieuznawanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi Igor Bancer poinformował, że zatrzymano 40 działaczy ZPB. Wśród nich był sam Bancer oraz m.in. szefowa ZBP Andżelika Borys, wiceprezes Związku Mieczysław Jaśkiewicz i prezes Rady Naczelnej Andrzej Poczobut.

Bancer już został skazany na pięć dni aresztu za udział w nielegalnym wiecu. Taką samą karę sąd wymierzył Jaśkiewiczowi. Andżelikę Borys skazano na ponad milion rubli białoruskich grzywny (ponad tysiąc złotych).

Wszyscy chcieli wziąć udział w rozprawie sądowej dotyczącej Domu Polskiego w Iwieńcu, który władze białoruskie chcą przekazać lojalnemu wobec Mińska kierownictwu ZBP ze Stanisławem Siemaszką na czele.

Lech Kaczyński liczył, że w najbliższych dniach uda mu się spotkać z Andżeliką Borys i innymi działaczami ZBP. W sobotę minister w Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik, mówił PAP, że prezydent jest głęboko zaniepokojony sytuacją Polaków na Białorusi i wystosował zaproszenie dla przedstawicieli ZPB.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj