Polska celowo ograniczała kontakty z Węgrami do poziomu infrastrukturalnego i technicznego. Wiceminister Ignacy Niemczycki przyznał, że rząd nie chciał podnosić relacji na poziom polityczny ze względu na prorosyjski kurs Viktora Orbana. Zwycięstwo Petera Magyara (138 mandatów na 199) zmienia wszystko. Zdaniem MSZ, teraz współpraca polityczna stanie się znacznie łatwiejsza.
Magyar najpierw odwiedzi Warszawę
Peter Magyar zapowiedział, że pierwszą zagraniczną wizytę złoży w Warszawie. Niemczycki uważa, że to naturalny wybór, ponieważ Polska pełni obecnie rolę lidera w Europie Środkowej. Zaznaczył jednak, że zaufanie trzeba zbudować od zera. Wiceszef MSZ wyjawił, że dotychczas polscy dyplomaci nie mówili Węgrom wszystkiego, co chcieli, z obawy przed przeciekami do Rosji.
Węgry przestaną blokować fundusze?
Najważniejszą zmianą ma być koniec blokowania unijnych funduszy dla Ukrainy, w tym gigantycznej pożyczki o wartości 90 mld euro. Niemczycki liczy na to, że nowy węgierski rząd zrezygnuje z roli "hamulcowego" w Unii Europejskiej, będzie lojalnie współpracował przy rozwiązywaniu problemów, zamiast tworzyć sztuczne blokady, odbuduje wiarygodność Węgier jako państwa członkowskiego.
Polskie MSZ nazywa "skandalicznymi" doniesienia o przekazywaniu przez dotychczasowego szefa węgierskiej dyplomacji, Petera Szijjarto, poufnych informacji z rozmów unijnych prosto do Moskwy. Niemczycki spodziewa się, że nowy rząd wyjaśni skalę rosyjskich wpływów w Budapeszcie. Polska oczekuje też jasnych komunikatów w sprawie naruszeń unijnych procedur przez ekipę Orbana.
Co czeka Ziobrę i Romanowskiego?
Sprawa Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy otrzymali na Węgrzech ochronę, wywoływała w Warszawie frustrację. Wiceminister Niemczycki przyznał, że to istotny temat, ale obecnie są "ważniejsze rzeczy", takie jak bezpieczeństwo Europy i wojna na Ukrainie. Kwestię ich statusu i ewentualnego cofnięcia azylu MSZ pozostawia w rękach przyszłych władz w Budapeszcie.