Jest porozumienie i wspólny kierunek - napisał europoseł Adam Bielan po spotkaniu Mateusza Morawieckiego z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. "Są pomysły, jest porozumienie i wspólny kierunek. A że czasem iskrzy? Kto się lubi, ten się czubi" - napisał w nocy Bielan w portalu X, załączając zdjęcie przy wspólnym stole Kaczyńskiego, Morawieckiego i Bielana.
Grzegorz Schetyna skomentował te rewelacje w rozmowie z TVP Info. Myślałem, że to znane polskie przysłowie brzmi: "Kto się czubi, ten się lubi”, a nie odwrotnie, jak użył tego europoseł Bielan. To jest oczywiście klajstrowanie rzeczywistości. Nie wierzę w to, że te eklerki na stole i te przyklejone uśmiechy coś znaczą - powiedział Schetyna.
"Konflikt wybuchnie ze zdwojoną mocą"
Dodał, że prezes Kaczyński nie zapomina. Czuje się głęboko upokorzony przez swojego byłego premiera i ten konflikt wybuchnie ze zdwojoną mocą w perspektywie kilku tygodni – uważa Schetyna.
Jego zdaniem bardzo trudno rozwiązać spór w PiS ponieważ "ambicje Przemysława Czarnka i Mateusza Morawieckiego są nie do pogodzenia". Jak mówią ludzie z otoczenia Morawieckiego – albo bierze cały PiS, albo nie ma go w tej partii. Jest gotowy do przejęcia sukcesji po Kaczyńskim, tylko w tej sprawie prezes PiS ma inne zdanie. Stąd taki śmiertelny konflikt – stwierdził Schetyna.
"Oni zakładają, że zostaną usunięci"
Schetyna powiedział, że nie pamięta, aby ktoś w Prawie i Sprawiedliwości tak "ostentacyjnie wypowiedział posłuszeństwo Kaczyńskiemu". Nawet ci usuwani przez prezesa PiS przez lata robili to w sposób cichy lub zawoalowany. Tutaj jest wprost – mamy stowarzyszenie, ludzi, około 40 parlamentarzystów – to konkret. To już nie jest pomruk, tylko poważna matematyka i zaplecze dla projektu politycznego. Dlatego uważam, że nie będzie porozumienia, tylko dalsza eskalacja konfliktu – dodał.
Jego zdaniem do wyborów Morawiecki z grupą swoich ludzi odejdzie z PiS. Gdy zacznie się budowa struktur pod kolejną kampanię, oni będą gotowi. Już rozpoczęli przygotowania - powiedział Schetyna.
Według niego Michał Dworczyk nieprzypadkowo został sekretarzem stowarzyszenia Morawieckiego. Ma koordynować budowę struktur regionalnych pod kampanię i listy wyborcze. Oni zakładają, że zostaną usunięci. Nawet jeśli dojdzie do porozumienia na linii Kaczyński-Morawiecki i ten drugi znajdzie się na listach PiS, to jego najbliżsi współpracownicy zostaną z nich bezwzględnie usunięci. Wiedzą, że muszą być przygotowani na taki scenariusz – stwierdził Schetyna.