Według tygodnika, to efekt ustaleń wewnętrznego zespołu, który gromadzi i analizuje wypowiedzi Ujazdowskiego, Zalewskiego i Dorna na temat partii i Jarosława Kaczyńskiego.

"Newsweek" dowiedział się, że rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski już podjął decyzję o rozpoczęciu procedury usunięcia Ujazdowskiego i Zalewskiego z partii. "Gdyby to był tylko problem ich dwóch, to już dawno zostaliby wyrzuceni z PiS. Problemem jest ten trzeci, czyli Ludwik Dorn" - mówi wysokiej rangi polityk PiS.

Dorn był przez kilkanaście lat najwierniejszym druhem Jarosława Kaczyńskiego i wspierał go na wszystkich zakrętach politycznej kariery. Rozstanie z byłym marszałkiem Sejmu byłoby dla lidera Prawa i Sprawiedliwości wyjątkowo trudne. Kaczyński boi się też, że mogłoby to zostać negatywnie odebrane w partii.

Karol Karski nie chce komentować sprawy. Przyznaje tylko, że w PiS działa specjalny zespół zajmujący się buntem wiceprezesów, a ostateczne decyzje zapadną po sobotnim kongresie.