Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak Krauze rozdzielał stanowiska rękami Leppera

16 grudnia 2007, 19:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Andrzej Lepper do spółki z Ryszardem Krauzem mogli wspólnie decydować o obsadzie ważnych stanowisk - pisze "Wprost". W prokuraturze są nowe nagrania z kamer i podsłuchów, które - według tygodnika - mogą rzucić nowe światło na śledztwo dotyczące afery gruntowej i przecieku o akcji CBA w resorcie rolnictwa.

Dowody, jakimi dysponuje prokuratura, mogą rzucić nowe światło na nieformalne wpływy, które miał w rządzie Ryszard Krauze - pisze "Wprost". Wiadomo, że gdy CBA prowadziło działania w sprawie afery gruntowej, Lepper kilka razy rozmawiał z szefem Prokomu.

W jednej z rozmów padło zdanie: "Andrzej, ten facet ma zostać w ZUS". Mowa była prawdopodobnie o urzędniku odpowiedzialnym za komputeryzację w tej instytucji. To ważne, bo od 2000 roku odpowiada za to właśnie należący do Krauzego Prokom. Wszystko działo się tuż po tym, jak na stanowisku prezesa ZUS Aleksandrę Wiktorow zastąpił Paweł Wypych.

Co na to Lepper? "To, że pana Krauzego znam, nie jest tajemnicą. Rozmawialiśmy wiele razy, może też i o ZUS, ale tego nie pamiętam" - mówi "Wprost".

Poza tym łódzka prokuratura, prowadząca śledztwo w sprawie seksafery, przekazała do Prokuratury Krajowej zeznania jednego ze świadków, który mówi o naciskach Leppera na obsadę stanowisk w jednej ze spółek państwowych podległych ministrowi rolnictwa. Według świadka, Lepper na prośbę Krauzego we władzach jednej ze spółek umieścił bliską znajomą biznesmena - pisze tygodnik.

Ważnym dowodem - według "Wprost" - może być także nagranie z kamery w Ministerstwie Rolnictwa, z 6 lipca. Właśnie wtedy współpracownicy Leppera mieli dostać łapówkę za pomoc przy odrolnieniu działek na Mazurach. Ostatecznie transakcji nie było. Zdaniem śledczych, z powodu przecieku.

Na nagraniu widać byłego szefa policji Konrada Kornatowskiego, zamieszanego w sprawę przecieku o akcji CBA, i współpracownika Ryszarda Krauzego. Obaj wchodzą do gmachu resortu. Lepper jednak utrzymuje, że nigdy nawet nie podał ręki Kornatowskiemu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj