Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier jeździ bez ochrony

15 lutego 2008, 11:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Premier jeździ bez ochrony
Inne
Donald Tusk na narty pojechał bez ochroniarzy - doniósł portal polityczni.pl. Rzeczywiście, na zdjęciach w dzisiejszym "Fakcie" w pobliżu rodziny Tusków nie widać żadnego oficera BOR-u. "Premier poinformował Biuro, że czasowo rezygnuje z ochrony" - mówi Gazecie.pl rzecznik rządu Agnieszka Liszka.

Premier wybrał się na kilkudniowy urlop we włoskie Dolomity - raj amatorów białego szaleństwa. Jest z nim cała najbliższa rodzina: żona Małgorzata, córka Kasia i syn Michał z narzeczoną.

Polscy narciarze z niedowierzaniem patrzyli, jak szef rządu sam siedzi za kierownicą auta - pisze "Fakt". "Premier Donald Tusk wyjechał na urlop prywatnym samochodem i jego prywatną decyzją było, aby nie zabierać ze sobą w podróż ochrony Biura Ochrony Rządu" - powiedziała Gazecie.pl rzecznik rządu Agnieszka Liszka.

Tuskowie zatrzymali się w zwyczajnym domu wypoczynkowym. Od samego rana jeżdżą na nartach. Wczoraj wstali o 9.00, zjedli szybko wspólnie śniadanie i już o godzinie 10 ruszyli na stok - relacjonuje bulwarówka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj