Dziennik Gazeta Prawana logo

Olejniczak wybaczył Oleksemu "narcyza"

11 kwietnia 2008, 16:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeszcze rok temu dla Józefa Oleksego nie było miejsca w SLD. Władze partii ogłosiły koniec jego kariery politycznej. Wszystko przez nagranie rozmowy, podczas której obraził całą górę lewicy. Mówił na przykład, że szef klubu partii to "buc nadęty". Ale wszystko się zmienia. Dziś powrotu Oleksego do gry nie wyklucza szef SLD. Ten sam, którego były premier nazwał wtedy narcyzem i karierowiczem.

Tego nagrania słuchała w marcu ubiegłego roku cała Polska. Kto nie pamięta słynnego krojenia bezy przez byłą prezydentową Kwaśniewską? Albo stwierdzenia "Oluś zawsze był krętaczem i to małym krętaczem"? No i oczywiście - "Dużo czytam i będę ostry jak brzytwa".

Wygląda na to, że to ostatnie było prawdą, a Oleksy jest mistrzem w unikaniu konsekwencji nawet najgorszych wydarzeń. Jaki inny polityk mógłby wrócić do kariery po oskarżeniu o szpiegostwo i ujawnieniu kompromitujących nagrań?

A właśnie furtkę do powrotu uchylił mu Wojciech Olejniczak. Lider SLD powiedział PAP, że powrót Józefa Oleksego do partii jest sprawą otwartą. "To osoba, której warto słuchać. Ma dużo do powiedzenia na temat globalizacji, na temat sytuacji wielu grup społecznych w Polsce. Nie uważam, że nawet po tym, co się wydarzyło, należy całkowicie wymazać Józefa Oleksego" - powiedział Olejniczak.

Sam Oleksy na razie do partii nie wraca, ale byłby gotów startować z list lewicy do Parlamentu Europejskiego.

Oznacza to najwyraźniej, że Olejniczak wybaczył już Oleksemu zniewagę. A były premier tym razem bardzo przychylnie się o nim wypowiada. Jego zdaniem, wypowiedzi szefa Sojuszu świadczą o jego "wrażliwości moralnej" i chęci odzyskania wsparcia ze wszystkich stron.

"Taśmy Oleksego" ujawnił DZIENNIK. To zapis kilkugodzinnej rozmowy Oleksego z biznesmenem Aleksandrem Gudzowatym. Były premier tłumaczył po opublikowaniu zapisu jej rozmowy, że on nie używa takich słów, jakie "włożono mu w usta". Ale nikt nie miał wątpliwości, że mężczyzna z taśmy to właśnie on.

Nie wahały się też władze SLD. Oświadczyły, że Oleksy zakończył działalność polityczną w SLD, a polityk sam złożył legitymację partyjną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj