Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski: Dogadamy się z Amerykanami

7 lipca 2008, 17:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sikorski: Dogadamy się z Amerykanami
Inne
Jeśli ktoś sądził, że nagły wyjazd szefa MSZ do Waszyngtonu sprawi, iż Amerykanie od razu w zamian za umieszczenie u nas wyrzutni rakiet zaoferują nam coś więcej niż dotąd, to się pomylił. Rozmowa Radosława Sikorskiego z sekretarz stanu USA Condoleezzą Rice o tarczy antyrakietowej nie przyniosła przełomu. Ale sam Sikorski jest dobrej myśli. Ma nadzieję, że do końca miesiąca uda się osiągnąć porozumienie. O ile Amerykanie zaakceptują naszą propozycję...

Wygląda jednak na to, że przynajmniej jedno się nie zmieniło. Condoleezza Rice nie przyleci 10 lipca do Polski. "Porozumienia nie ma, nie ma czego podpisywać, choć pani Rice jest mile widziana w Warszawie" - dyplomatycznie odpowiedział minister Sikorski na pytanie o tę wizytę.

Sikorski wyjaśniał, że podczas 35-minutowej rozmowy nastąpiło "wyjaśnienie stanowisk". Nie zdradził, co mówiła Condoleezza Rice, sam przekazał kilka wariantów rozmieszczenia amerykańskich rakiet Patriot w Polsce. To właśnie o te systemy obrony przeciwlotniczej rozbiły sie dotychczasowe negocjacje.

Minister spraw zagranicznych pogratulował rządom Czech i USA porozumienia w sprawie radaru, który ma być zainstalowany u naszych południowych sąsiadów. To kolejny element systemu tarczy antyrakietowej. Tak jak wyrzutnia rakiet, która miałaby byc zainstalowana u nas.

Być może o ponowne nawiązanie dialogu z Amerykanami po ostrym oświadczeniu premiera Tuska. Już w czwartek padło ze strony USA pierwsze ostrzeżenie. "W takim razie musimy szukać innej lokalizacji tarczy" - miał rzucić na zakończenie telefonicznej rozmowy z Donaldem Tuskiem wiceprezydent USA Dick Cheney, gdy dowiedział się o stawianych przez nasz rząd warunkach" - relacjonuje DZIENNIKOWI polityk z otoczenia premiera.

Osoba zbliżona do naszych negocjatorów uważa jednak, że to zdanie należy odbierać w kategoriach presji negocjacyjnej i nie można interpretować go jako zerwania rozmów. Ale eksperci są zaniepokojeni. "Rząd RP, odrzucając ofertę USA, rezygnuje z naprawdę wartościowego partnera, który by go chronił przed Rosją. To elementarny błąd" - przekonuje Edward Lutwak, amerykański historyk, doradca Republikanów.

Szef naszej dyplomacji po rozmowie z Rice chce w Ameryce nawiązać też kontakt z osobami, które już za pół roku mogą decydować o amerykańskiej polityce. Plan wizyty przewiduje, że jeszcze dziś będzie telefonicznie rozmawiał z Barackiem Obamą, a jutro spotka się z Johnem McCainem. "Podczas wizyty w USA minister Sikorski ma istotne z punktu widzenia przyszłości tarczy spotkania z obecną i przyszłą administracją amerykańską. Rezultaty przekażemy po powrocie" - zapewnia Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj