Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcą zlikwidować komisję Palikota

21 kwietnia 2008, 21:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Komisja Palikota działa w ekspresowym tempie
Komisja Palikota działa w ekspresowym tempie/Inne
Szykuje się nowy zgrzyt w koalicji PO-PSL. Medialne popisy posła Janusza Palikota z Platformy przysparzają mu coraz więcej krytyków. Także w samej koalicji. Dlatego w PSL kiełkuje pomysł likwidacji komisji "Przyjazne Państwo" - dowiedział się Newsweek.pl.

"Byłoby dobrze, gdyby komisja przedstawiła profesjonalne sprawozdanie z dotychczasowych prac. Polityczną decyzję, czy kontynuować jej prace, będzie można podjąć po weryfikacji tego dokumentu" - mówi Newsweekowi.pl Janusz Piechociński, wiceprezes PSL.

Jeśli doszłoby do likwidacji komisji "Przyjazne Państwo", to - zdaniem Piechocińskiego - "można będzie zobowiązać komisje stałe w Sejmie do przeglądu legislacji w podobnym zakresie". Pomysłem jednego z liderów PSL jest zaskoczony Waldy Dzikowski z Platformy. "Nic nie wiem na ten temat. Komisja <Przyjazne Państwo> udowodniła, że dobrze wykonuje swoje zadania. Powinna dalej działa" - uważa Dzikowski.

PSL mogłoby liczyć w tej sprawie na wsparcie Prawa i Sprawiedliwości. "Trzeba się zastanowić nad funkcjonalnością tej komisji, która pociąga za sobą koszty, a zajmuje się tylko PR-em. Trzeba dać jej jeszcze czas, ale jeśli nie będzie przynosić efektów, to najbardziej racjonalnym rozwiązaniem będzie jej rozwiązanie i przekazanie jej zadań komisjom merytorycznym" - mówi serwisowi Newsweek.pl Zbigniew Ziobro.

"To zwykłe rozgrywki PSL i Platformy wewnątrz koalicji" - komentuje z kolei szef SLD Wojciech Olejniczak. Ciekawą teorię, dlaczego politycy tak prą do likwidacji komisji "Przyjazne Państwo", ma jeden z posłów PiS, który sam w tej komisji zasiada. Jego zdaniem niektórzy członkowie rządu zwyczajnie nie chcą, by Palikot zbyt dużo zmienił.

"Wolą pomysły zachować dla siebie, by sami mogli wypiąć piersi po ordery. W pewnym momencie na tyle pozazdroszczą Palikotowi poklasku, że odpalą lont i wyślą go w kosmos" - mówi anonimowo Newsweekowi.pl polityk PiS.

Czarne chmury nad posłem Palikotem zbierają się już od jakiegoś czasu. W ich rozpędzeniu z pewnością nie pomagają ostatnie występy w mediach, kiedy to dopytywał się o stan zdrowia prezydenta. Od tej pory szef komisji "Przyjazne Państwo" to wróg numer jeden Prawa i Sprawiedliwości.

"Będziemy ponawiać wniosek o odwołanie Janusza Palikota, bo on ośmiesza Sejm, tak jak kiedyś ośmieszała go Renata Beger" - mówi Przemysław Gosiewski. A jego kolega klubowy Joachim Brudziński dodaje, że w razie fiaska tego wniosku będzie namawiał szefostwo PiS do wycofania swoich posłów z komisji "Przyjazne Państwo". "Mają tam zasiadać tylko po to, by firmować idiotyzmy pana Palikota?" - dopytuje się poseł PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj