Dziennik Gazeta Prawana logo

Macierewicz broni raportu przed prezydentem

18 sierpnia 2008, 15:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Antoni Macierewicz odpowiada prezydentowi, który zapowiedział, że nie opublikuje aneksu do raportu z weryfikacji WSI. Poseł oświadcza dziennikowi.pl, że jego dzieło jest oparte na faktach i przedstawia stan infiltracji gospodarki przez komunistyczną agenturę wojskową. Według niego, raport ma szczególne znaczenie dziś, "w związku z zapowiedziami rządu Donalda Tuska ostatecznej wyprzedaży majątku".

"Aneks w sposób rzetelny i w pełni oparty na dowiedzionych faktach pokazuje m.in. stan infiltracji gospodarki polskiej przez byłą agenturę komunistycznej wojskówki (II zarząd Sztabu Generalnego PRL) oraz korupcyjną rolę tych ludzi w niektórych największych prywatyzacjach lat 90. Jest to szczególnie istotne dzisiaj, w związku z zapowiedziami rządu Donalda Tuska ostatecznej wyprzedaży majątku" - tłumaczy Antonii Macierewicz.

To odpowiedź byłego weryfikatora WSI na dzisiejszy wywiad w "Newsweeku", w którym Lech Kaczyński uciął wszelkie spekulacje na temat publikacji aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. "W tej wersji go nie opublikuję" - stwierdził kategorycznie prezydent.

Dlaczego? "Aneks miejscami jest bardzo interesujący, ale zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami. Wnioski są wyciągane także tam, gdzie nie ma do tego wystarczających podstaw" - wytłumaczył w rozmowie z "Newsweekiem" Lech Kaczyński.

W lutym ubiegłego roku prezydent ujawnił raport z weryfikacji WSI. W dokumencie opisano nieprawidłowości i przypadki przestępstw, których dopuszczali się ludzie z Wojskowych Służb Informacyjnych. Już wówczas Antoni Macierewicz zapowiedział kontynuację raportu - powstanie aneksu.

Aneks trafił do Lecha Kaczyńskiego w listopadzie 2007 roku. Ale do dziś nie doczekał się upublicznienia. W czerwcu tego roku, po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, publikacja raportu stanęła pod znakiem zapytania. Trybunał stwierdził, że prezydent miał prawo upublicznić raport, ale ustawa na podstawie której to zrobił, nie zapewniła wystarczających gwarancji praw osób w nim wymienionych, które zostały napiętnowane w opinii publicznej.

Antoni Macierewicz twierdził, że aneks można opublikować - trzeba tylko wykreślić znajdujące się w nim nazwiska. Kancelaria Prezydenta nie była przekonana o słuszności tego rozwiązania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj