Dziennik Gazeta Prawana logo

PO wstawia projekty Palikota do Sejmu

28 sierpnia 2008, 01:29
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Po wakacjach PO uderzy Palikotem
Po wakacjach PO uderzy Palikotem/Inne
Janusz Palikot jest bronią PO na pierwsze powakacyjne posiedzenie Sejmu. Od wtorku do piątku posłowie rozpatrzą 14 projektów ustaw przygotowanych przez komisję Przyjazne Państwo. "To mocny punkt posiedzenia" - mówi szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. To "palikotczyzna" - odpowiada opozycja.

Politycy rządzącej partii nie kryją: to test dla Janusza Palikota. I szansa dla niego na odrobienie punktów po wszystkich połajankach od kierownictwa PO za większe i mniejsze wyskoki. Już w wakacje poseł musiał się tłumaczyć z mizernego tempa prac kierowanej przez siebie komisji i grożono mu zdjęciem z funkcji szefa. Palikot się nie tylko nie przestraszył, ale zarzucił marszałkowi Bronisławowi Komorowskiemu, że to on sypie piach w tryby prac komisji.

Dlaczego mimo to Palikot dostaje szansę od kolegów? Bo tylko ktoś z takim medialnym zacięciem jak on jest w stanie skutecznie równoważyć w mediach ataki opozycji zaplanowane na pierwszą sesję parlamentu po wakacjach. Czy PO liczy na nowe happeningi, które skutecznie odwrócą uwagę od stoczni, tarczy antyrakietowej i emerytur pomostowych? "On zawsze coś wymyśli" - mówi jeden z posłów Platformy.

Dlatego w imię sukcesu PO jest skłonna wybaczyć Palikotowi sztuczki legislacyjne zwiększające liczbę projektów. "Wiemy, że to picowanie" - przyznaje jeden z liderów PO. Spośród 14 projektów autorstwa komisji dziewięć dotyczy nowelizacji ustawy o VAT, a po dwa ordynacji podatkowej i ustaw o podatku dochodowym od osób prawnych. "Palikot <pompuje> liczbę projektów, bo zamiast zgłosić np. jeden projekt nowelizacji ustawy o VAT z dziewięcioma artykułami, zgłasza dziewięć projektów, z których każdy zmienia jeden przepis" - mówi Karol Karski z PiS.

Zresztą zastrzeżenia PiS do Janusza Palikota są dużo poważniejsze. Sugerowanie przez posła PO alkoholowych kłopotów prezydenta, domaganie się ujawnienia przez Lecha Kaczyńskiego stanu zdrowia i nazwanie prezydenta chamem uczyniły z niego wroga publicznego numer jeden w PiS. " Rozumiem, że każdy parlament ma swoją Ciciolinę, ale mimo że Sejm jest okrągły, to nie powinno się go traktować jak cyrku. A PO wyskoki posła toleruje" - oburza się Karol Karski.

Rzeczywiście trudno się oprzeć wrażeniu, że władze Platformy mają słabość do kontrowersyjnego posła. "Dlaczego mamy go karać za mówienie różnych rzeczy na temat innych polityków, skoro w innych partiach są podobne osoby, które za krytykę nie ponoszą odpowiedzialności?" - broni partyjnego kolegi senator Tomasz Misiak. Jednak politycy PO nie kryją, że ochrona dla Palikota ma swoje granice. "Nazwał prezydenta chamem w TVN 24 i jeśli prokuratura wdroży śledztwo, a to prawie pewne, to może liczyć tylko na siebie" - mówi jeden z czołowych polityków Platformy.

Na razie jednak Palikot ma przekonać wyborców, że PO spełnia obietnice. Gdy komisja Przyjazne Państwo powstawała, nie podniósł się żaden głos krytyki. A tempo prac i nieznana w innych sejmowych komisjach zgoda między opozycją i koalicją wyróżniały ją w tym parlamencie. Jednak z biegiem czasu tempo słabło, a coraz więcej zastrzeżeń do pomysłów wypracowanych w komisji zaczęli zgłaszać ministerialni urzędnicy.

A w PO wzrastała irytacja. "W kolejnych kampaniach deklarowaliśmy likwidację biurokratycznej mitręgi i krytykowaliśmy za jej tolerowanie PiS, a jak do tej pory nic w tej sprawie nie udało nam się zrobić" - przyznaje anonimowo jeden z polityków Platformy. Dlatego teraz, gdy efekty działań komisji trafiają pod obrady Sejmu, mają mieć pierwszeństwo. Nawet jeśli te pomysły dotyczą spraw znanych głównie wysoko kwalifikowanym księgowym. Na przykład zniesienia podatku VAT od nieściągalnych zobowiązań albo przyspieszenia prac w samorządach przy opracowywaniu planów zagospodarowania przestrzennego.

p

• Styczeń 2008. "Pokazałem mu żółtą kartkę i to z obustronną świadomością, że kolejne takie zachowanie będzie ukarane czerwoną kartką. Te jego nieakceptowane happeningi muszą się skończyć, w innym wypadku sam złożę wniosek o wyrzucenie go z klubu" - Zbigniew Chlebowski o sugestiach Janusza Palikota, że prezydent ma kłopoty z alkoholem.

• Maj 2008. "Zachowanie Janusza Palikota jest skandaliczne" - Zbigniew Chlebowski o sugestiach Janusza Palikota na temat zdrowotnych kłopotów prezydenta.

• Lipiec 2008. "Oczekuję, że jeszcze w dniu dzisiejszym poseł Palikot przeprosi pana prezydenta, natomiast nie zamierzam w trakcie tej ostrej publicznej debaty, która się toczy w Sejmie, wyciągać konsekwencji wobec jednego czy drugiego posła" - Zbigniew Chlebowski w sprawie nazwania prezydenta chamem przez Janusza Palikota.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj