Dziennik Gazeta Prawana logo

Schetyna: Rada z prezydentem to trauma

10 października 2008, 07:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Schetyna: Rada z prezydentem to trauma
Inne
"Raz w życiu byłem na spotkaniu Rady Gabinetowej, właśnie w sprawie służby zdrowia. I to było dla mnie traumatyczne przeżycie" - wspomina Grzegorz Schetyna, szef MSWiA. Polityk PO nie sądzi, żeby zwołanie Rady Gabinetowej pomogło w rozwiązaniu problemów służby zdrowia. Według niego pomysł ze spotkaniem to tylko chęć wywołania kolejnej awantury.

Schetyna twierdzi, że prezydent w ogóle nie rozumie pomysłu PO na reformę służby zdrowia. Stąd mówi o "prywatyzacji szpitali" i właśnie o to chce pytać Polaków. "To jest elementarne niezrozumienie problemu służby zdrowia przez prezydenta. Nie chcemy prywatyzacji szpitali. Mówimy o komercjalizacji, komunalizacji, o wielkim projekcie ratowania służby zdrowia. Jeżeli prezydent nie chce debaty publicznej w Sejmie o naszych projektach ustaw, a chce pytać o rzeczy, które nie oddają istoty problemu, to znaczy, że ma złą wolę i chce paraliżować państwo" - mówi "Gazecie Wyborczej" Schetyna.

Szef MSWiA powiedział także, że podobnie zachowuje się PiS, które nie prowadzi dyskusji w komisjach zajmujących się pracą nad reformą służby zdrowia. "Wszyscy posłowie, za wyjątkiem PiS, cyzelują projekty ustaw, żeby były jak najbardziej odpowiedzialne" - mówi.

Za to pomysł prezydenta z referendum odpowiedzialny nie jest. Schetyna podkreśla, że to tylko wybieg. "Ogłaszając pomysł referendum, Lech Kaczyński chce mieć pretekst do wetowania ustaw zdrowotnych, bo wie, że nie ma szans, żeby Senat poparł jego wniosek" - zaznacza.

Może więc Rada Gabinetowa jest dobrym miejscem, żeby Platforma omówiła kwestię reformy z prezydentem? "Raz w życiu byłem na spotkaniu Rady Gabinetowej, właśnie w sprawie służby zdrowia. I to było dla mnie traumatyczne przeżycie" - poowiada "Gazecie Wyborczej" Schetyna. "Emocje prezydenta na tym spotkaniu były tak duże, że boję się, iż każda kolejna Rada Gabinetowa nie pomoże w rozwiązaniu żadnego problemu" - precyzuje.

"Dlatego jeżeli słyszę, że mamy rozmawiać o kryzysie ekonomicznym, który może dosięgnąć Polski, to nie widzę w tym dobrej woli, a jedynie chęć wywołania przez PiS kolejnej awantury" - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj