Dziennik Gazeta Prawana logo

Część PiS popiera Dorna. Anonimowo

22 stycznia 2009, 12:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Część PiS popiera Dorna. Anonimowo
Inne
Nie brak członków PiS, którzy przyznają rację Ludwikowi Dornowi. W liście do delegatów na najbliższy zjazd partii Dorn wzywa do refleksji nad pozycją ugrupowania i stylem, w jakim Jarosław Kaczyński rządzi partią. Poza jednym wyjątkiem, nikt nie chce jednak mówić o tym pod nazwiskiem.

Jednym z nielicznych polityków PiS, którzy częściowo zgadzają się z Dornem i nie proszą o utajnienie ich nazwiska, jest Jego zdaniem, list Dorna jest ważnym głosem, który zawiera wiele prawdy. występującej z zaciśniętymi pięściami, nie zachowującej się na luzie - to po części racja. Ale to PO utrwala taki wizerunek PiS-u" - mówi Cymański.

Podkreśla, że Cymański zachęca też do przeczytania i przemyślenia treści listu Dorna - adresowanego do delegatów PiS na styczniowy kongres partii. "Nie należy reagować oburzeniem na jego publikację. Ona powinna być raczej inspiracją. Krytyki się nie boimy, choć widać, że przemawia przez nią rozgoryczenie" - zaznacza Cymański. I dodaje, że wciąż żałuje, że "Ludwik Dorn odszedł z PiS" (w rzeczywistości Dorna usunięto z partii po jego sporze z Jarosławem Kaczyńskim).

>>>Dorn: Pozostanę pisowcem na wygnaniu

Inny polityk PiS również przyznał w rozmowie z DZIENNIKIEM, że na najbliższym kongresie partii chętnie widziałby Dorna. "Ja bym go zaprosił do rozmów. Potrzebna jest dyskusja o przyszłości partii. W tym liście widać, że ma coś do powiedzenia na ten temat. - przyznaje parlamentarzysta (anonimowo).

Jeszcze inny znany polityk PiS, odnosząc się do wątków z listu Dorna zachęcających do przemyśleń na temat roli, jaką powinien zajmować w partii Jarosław Kaczyński, odpowiada: "W PiS nie ma za dużo dyskusji na temat silnej pozycji prezesa. Ale nie ma też alternatywy. Bo kto mógłby kierować partią? Coraz częściej słychać, że Ziobro. Najbardziej chodzi tu o styl przywództwa. I pewnie o to poszło w konflikcie Dorn-Kaczyński, po którym ten pierwszy opuścił szeregi partii. "

jeszcze nie przeczytał listu Dorna. Obszerna materia. Ale z dobrym sercem jeszcze dziś zapoznam się z treścią tego listu. Tym bardziej, że lubię pióro Ludwika Dorna" - zapewnia i dodaje listu powstał być może dlatego, że Dorn, jego były partyjny kolega, broni się przed polityczną emeryturą. "Widać, że on chce funkcjonować na scenie" - dodaje Girzyński.

. Tak odbieram ten list" - mówi który również nie przeczytał listu Dorna. "Ale jak znajdę chwilę, to jeszcze dziś przeczytam."

>>>Bielan o liście do delegatów PiS na kongres: Dorn to polityczny bankrut

Prawdopodobnie z listem Dorna w ogóle nie zapozna się "Mam dużo zajęć. A poza tym nie czytałem i Gdyby Dornowi zależało, by politycy PiS przeczytali ten list, powinien wysłać go do nich, a nie do dziennikarzy, gazet, czy gdziekolwiek indziej. Zna moją skrzynkę mejlową, mógł to wysłać przez sekretariat PiS" - zaznacza Suski. "Myślę, że celem nie było wysłanie listu do dawnych kolegów, ale w ogóle napisanie czegoś. To kolejna odsłona złotych myśli Ludwika Dorna, przepowiednia, która i tak się nie sprawdzi."

>>>Przeczytaj cały list Dorna

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj