"Komisja śledcza, która jak rozumiem powstanie, panu dyrektorowi, podległym mu funkcjonariuszom, dlatego że mieli dość czasu żeby uzgodnić taką wersję, która jest dla nich wygodna" - mówi Rzepliński. I liczy na to, że komisja śledcza zajmie się wyjaśnieniem, dlaczego Pazik został osadzony w więczieniu w Płocku, a nie rozwikłaniem jakiś spraw technicznych do czego są powołani prokuratorzy.
>>> Komisja zbada, czy Pazik mógł żyć
Rzepliński twierdzi, że "Inaczej niż publicyści nie twierdzę, że nikt nie powinien być trzymany w więzieniu położonym blisko miejsca, gdzie popełnił przestępstwo, bez przesady. Natomiast ta cela nie była przygotowana dla takiego więźnia i z takim celem jakim on był, powinien być traktowany jako więzień specjalny. Więc tu to na pewno procedury, nie dlatego, że zostały naruszone, ich tak naprawdę nie ma. Nie ma w Polsce" - zauważa profesor.
Rozwówca Radia ZET ma mieszane uczucia w sprawie powołania komisji do spraw wyjaśnienia okoliczności porwania i zamordowania Krzysztofa Olewnika. Jej sukces widzi tylko wtedy, kiedy tak jak w wielu krajach zachodnich celem będzie dochodzenie do prawdy, a "
Rzepliński uważa, że , żeby być dobrym ministrem sprawiedliwości. "Trzeba byc dobrm politykiem, mieć wizję resortu, który się obejmuje i dobrać sobie dobrych ludzi. Czuma nie wpowinien wtrącać się do śledztw, ale powinien nimi kierować. Nie jestem oburzony powołaniem Czumy na ministra sprawiedliwości" - mówi.