Lech Wałęsa nie wesprze wenezuelskiej opozycji. Były prezydent odwołał swoją wizytę po tym, jak Hugo Chavez oznajmił, że Wałęsa otrzymał zakaz wjazdu do Wenezueli. Wczoraj, w odpowiedzi, na łamach DZIENNIKA Wałęsa nazwał Chaveza tchórzem.
Piotr Gulczyński, prezes Instytutu Lecha Wałęsy, chce, aby polskie MSZ wyjaśniło, jaki jest status byłego prezydenta w Wenezueli. Dodał, że słowa Chaveza obraziły Wałęsę, dlatego rozważa on teraz
"Zaplanowane były spotkania z osobami i instytucjami, które zainteresowane są historią demokratycznych przemian w Polsce. Na pewno pan prezydent podczas swojego pobytu nie zakłócałby ciszy przedreferendalnej w Wenezueli" - wyjaśnił Gulczyński.
Na najbliższą niedzielę Chavez wyznaczył referendum w sprawie zmiany konstytucji, która umożliwiłaby mu ubieganie się o kolejne kadencje prezydenckie. Zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą zasadniczą
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|