"Ja też może powinienem to przemilczeć, ale " - mówi Radiu ZET Wałęsa. I powtarza, że IPN dopuścił do dokumentów rodziny ubeków. Wałęsie chodzi tu o dziadka Sławomira Cenckiewicza.
>>> Przeczytaj, co Lech Wałęsa mówił o Cenckiewiczu
Cenckiewicz jest współautorem książki pt. "SB a Lech Wałęsa". Powołując się na zawarte w niej tezy - . Instytut powołuje się na przepis, że nie udostępnia się dokumentów tajnym współpracownikom, którzy je wytwarzali. Były prezydent został więc potraktowany jak współpracownik SB. Wałęsa już odwołał się od tej decyzji.
"" - mówi DZIENNIKOWI rzecznik instytutu Andrzej Arseniuk. Rzecznik przypomniał, że Lech Wałęsa odwołał się od decyzji o nieudostępnieniu mu akt. Odwołanie to zostanie rozpatrzone zgodnie z procedurami.