Liga Polskich Rodzin idzie za ciosem. Najnowszy sondaż daje jej ponad 5 proc. poparcia, co oznacza, że może wrócić do Sejmu. Dlatego ogłasza rozpoczęcie walki o głosy w czerwcowych wyborach do europarlamentu. "Liczymy na dwucyfrowy wynik" - mówi DZIENNIKOWI Mirosław Orzechowski z LPR.
"Sondaż pokazuje, że do LPR wracają ci wyborcy, których wchłonęło PiS. Są rozczarowani, bo partia Kaczyńskiego - choć przejęła nasz program - przez półtora roku nie próbowała go w żaden sposób realizować" - podkreśla w rozmowie z DZIENNIKIEM lider LPR Mirosław Orzechowski.
Pierwszym krokiem w stronę powrotu na polityczną scenę mają być czerwcowe wybory do Parlamentu Europejskiego.
Liga Polskich Rodzin zamierza wystawić swoich kandydatów na wspólnej liście z ugrupowaniem Libertas. To partia eurosceptyków założona przez irlandzkiego biznesmena Declana Ganleya, który doprowadził do zablokowania przyjęcie traktatu lizbońskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|