Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk wściekły na Grabarczyka za autostrady

5 marca 2009, 20:46
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Tusk wściekły na Grabarczyka za autostrady
Inne
Wtorkowe posiedzenie rządu było wyjątkowo nieprzyjemne dla ministra infrastruktury. Premier miał głośno zrugać Cezarego Grabarczyka. DZIENNIK ustalił, że Donald Tusk jest na niego wściekły, bo okazało się, że autostrada A2 może nie być gotowa na Euro 2012.

Jeszcze we wtorek rano nic nie zapowiadało burzy. W planach Rady Ministrów nie było wielu punktów, a wieczorem miało dojść do spotkania koalicyjnego. Jednak posiedzenie rządu przedłużyło się o kilka godzin. Nie było po nim konferencji prasowej, a spotkanie PO i PSL zostało ponownie przełożone.

Co działo się za zamkniętym drzwiami kancelarii premiera? - podsumowuje jeden z członków rządu. "Bardzo gorąco" - kwituje inny.

Jak dowiedział się DZIENNIK, Za co? Chodziło o to, że w czasie kryzysu powinni poważniej podchodzić do swoich zadań. Tusk miał pretensje do minister pracy Jolanty Fedak i ministra Michała Boniego za publiczny spór o ustawę o dopłatach do kredytów mieszkaniowych dla bezrobotnych. Fedak oberwało się zwłaszcza za to, że zakwestionowała słowa samego Tuska. Oświadczyła bowiem dzień wcześniej na antenie RMF, że pieniądze na pomoc w spłacie kredytów nie będą pochodzić z funduszu pracy.

Razem wystąpili na konferencji prasowej, prezentując plany rządu i zapewniając, że nie ma żadnych rozbieżności.

>>> Polskie drogi najgorsze w Europie

Ale Tuska najbardziej zdenerwowały złe wieści płynące z resortu infrastruktury, którym kieruje Cezary Grabarczyk. Wynika z nich, że . To był jeden z priorytetów rządu. "A teraz to jeden z największych problemów Tuska" - przyznaje osoba z otoczenia premiera.

Dlaczego? W piątek resort zerwał rozmowy z firmami, które miały budować odcinek autostrady A2 Stryków - Konotopa. Okazało się, że z powodu kryzysu nie mają na to pieniędzy. Grabarczyk oznajmił, że rząd bierze sfinansowanie budowy tego odcinka na siebie. Przetarg ma przeprowadzić Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Choć ministerstwo zapewnia, że opóźnień nie będzie, eksperci są przekonani, że w tej sytuacji niemożliwe jest ukończenie autostrady na Euro 2012. A tą drogą mieli dostać się do Warszawy kibice z Europy Zachodniej.

"Nie ma szans, . Kardynalnym błędem jest to, że na budowę tego odcinka ma być aż pięć przetargów. A to oznacza pięć razy więcej biurokracji" - komentuje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych "Tor".

>>> Autostradę do Warszawy wybuduje państwo

To niejedyny problem z A2. Do premiera doszły bowiem sygnały, że kłopoty mogą pojawić się też na odcinku Nowy Tomyśl - Świecko. Dotąd ten fragment autostrady był pewniakiem. Firma związana z Janem Kulczykiem ma zacząć budowę w najbliższych tygodniach. "Ale od Kulczyka płyną sygnały, że nie wie, czy będzie mieć na całość pieniądze, bo ma kłopoty z kredytami" - twierdzi polityk z otoczenia szefa rządu. Nasze źródła w GDDKiA mówią z kolei, że dodatkowe problemy mogą pojawić się w związku z decyzjami środowiskowymi. Z naszych informacji wynika, że Tusk miał także pretensje do ministra ochrony środowiska Macieja Nowickiego, że nie panuje nad swoją częścią odpowiedzialności za budowę dróg.

Premiera dodatkowo zdenerwowała sytuacja z autostradą A1. Pod koniec lutego Sąd Administracyjny w Warszawie unieważnił pozwolenie na budowę odcinka Lubicz - Czerniewice. Okazało się, że z powodu złego projektu GDDKiA autostrada rozmijałaby się z drogą dojazdową do Torunia, która z kolei kończyłaby się przepaścią. ", kiedy się o tym dowiedział" - mówi polityk z jego otoczenia.

O problemach z budową autostrady A2 Tusk rozmawiał z Grabarczykiem już w grudniu. "Wtedy GDDKiA oznajmiła, że zakończenie budowy będzie możliwe dopiero w 2014 roku. Premier się wściekł i kazał Grabarczykowi coś z tym zrobić" - relacjonuje nasz rozmówca z otoczenia szefa rządu. Od tego czasu minister przekonywał, że sytuacja jest opanowana.

Politycy PO zapewniali ostatnio, że jest lepiej. "Do wtorku miałem wrażenie, że Grabarczyk ma coraz lepsze relacje z premierem. Ale w tak kiepskim nastroju jak po ostatniej Radzie Ministrów dawno go nie widziałem" - mówi polityk z władz partii.

Jak wynika z naszych informacji, premier na wtorkowym posiedzeniu rządu zażądał od Grabarczyka szczegółowych wyjaśnień. I

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj