"Dla SLD, dla lewicy przejęcie Włodzimierza Cimoszewicza i Danuty Huebner przez Platformę to szok, ale nie sądzę, by z długotrwałymi skutkami. To przewrotna taktyka PO, lecz nie bardzo skuteczna - nie wierzę, by te decyzje odbierały jakoś istotnie głosy lewicy" - mówił w RMF FM były prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Kwaśniewski ocenia, że z punktu widzenia wykorzystywania talentów ludzi promowanie przez PO Cimoszewicza i Huebner jest dobre. Ale raczej to nie odbierze lewicy głosów. Były prezydent podkreśla, że . "Cała batalia o to, żeby został sekretarzem generalnym Rady Europy, jest przed nami. Ona nie jest wcale pewna" - mówi w RMF FM.
>>> SLD ma kłopot z Cimoszewiczem
Były prezydent zaprzecza, że miał cokolwiek wspólnego z tymi nominacjami. Ocenia, że związki Huebner i Cimoszewicza z SLD nie były ostatnio bardzo bliskie.
Aleksander Kwaśniewski ubolewa, że nie doszło do zjednoczenia lewicy. " Ja mogę tylko wyrazić żal" - mówił. I zapewnił, że nie otrzymał żadnej propozycji od Donalda Tuska i takiej propozycji nie oczekuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|