Dziennik Gazeta Prawana logo

Palikot atakuje dziennikarzy

13 marca 2009, 10:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Palikot atakuje dziennikarzy
Inne
Janusz Palikot krytykuje media, które nagłośniły sprawę tkwiącego w śpiączce Krzysztofa Jackiewicza i apel jego matki o zgodę na eutanazję. "Sprzedaliście tę historię, najedliście się tematem i wzięliście za napisane teksty honorarium" - napisał poseł PO. I zarzuca dziennikarzom, że przestali się dalej interesować losem chorego, tak jak "Kościół i inni moraliści".

": kto pomoże zawieźć tkwiącego w śpiączce Krzysztofa Jackiewicza do hospicjum w Toruniu i kto da samolot lub karetkę, jest doprawdy żenująca. Czy ktoś z komentujących problem ludzi, niestety - najczęściej dziennikarzy, przez chwilę myśli o uczuciu strachu, jaki pojawi się w życiu matki Krzysztofa, gdy zostanie sama?" - napisał Palikot na swym blogu na portalu Onet.pl

>>> Odda chorego syna, ale wciąż chce eutanazji

I zwraca się do dziennikarzy. "Wieczorem pewnie zasiądziecie w pubie, bo jest piątek i wolny czas, podrzucicie sobie ostatnie plotki kto z kim, kto kogo, pogadacie o meczu i smaku piwa. Ludzie, których ona bezpośrednio dotyczy, a którzy tylko przez chwilę stali się dla was ciekawostką dnia, wciąż mierzą się ze swoim wielkim problemem!" - zastanawia sie Palikot.

"! Dajcie Krzysztofowi swoje życie, bo pieniędzy nie trzeba! Bądźcie z nim, zagwarantujcie jego matce, że będziecie przy nim czuwali! Dorzućcie jeszcze własną duszę, aby łatwiej było umierać pani Barbarze, której życiem żyliście raptem przez jeden dzień. Ona dziś myśli tylko o tym, co stanie się z jej dzieckiem, gdy sama umrze? Jest bez sił i pyta: czy będę w stanie żyć z dala od niego? I najważniejsze: pragnie, żeby ktoś ją rozgrzeszył - ktokolwiek! - z tych myśli o eutanazji i słów, które myślała i wypowiedziała.

>>> Palikot chce zgody z Gowinem

Poseł PO uprzedza też kolejne pytania. " na ich >dociekliwe< pytanie, którym codziennie po wielokroć bombardowali panią Barbarę: czy Palikot już dał samolot?, piszę w jej imieniu - nie trzeba było. Znalazł się ktoś cichy, kto - gdy ja zadeklarowałem swoją pomoc - już przybył i wszystko zorganizował. I nie był to żaden dziennikarz, żadna redakcja, żaden biskup" - czytamy na blogu Janusza Palikota.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj