Leszek Miller i Zbigniew Ziobro pogodzą się prawdopodobnie przed sądem i zdecydują się na ugodę. Były premier wytoczył byłemu ministrowi sprawiedliwości proces cywilny o ochronę dóbr osobistych za sugestię, że miał "zadeptywać" miejsce zabójstwa generała Marka Papały w 1998 roku. Adwokaci obu polityków pracują nad ugodą.
Dziś rozprawa miała być kontynuowana, ale obie strony poprosiły o jej odroczenie.
Reprezentujący Millera mecenas Piotr Kruszyński oświadczył, że ". Strony robiły wszystko, co w ich mocy, aby ugoda już była gotowa, ale i tak został zrobiony ogromny krok do przodu" - dodał.
>>> Miller i Ziobro przed sądem
Pełnomocnik Ziobry, mec. Jacek Wierciński, powiedział natomiast, że strony ciągle angażują dużo wysiłku w rozmowy. " - dodał.
Miller był do 1997 roku ministrem spraw wewnętrznych, przyjaźnił się z Papałą. Tuż po jego zabójstwie przyjechał pod blok, gdzie zginął były szef policji. Za słowa wypowiedziane przez Ziobrę domaga się przeprosin i 30 tysięcy złotych na cel społeczny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|