Dziennik Gazeta Prawana logo

CBA sprawdza kontrakt firmy Misiaka

19 marca 2009, 21:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
CBA sprawdza kontrakt firmy Misiaka
Inne
Centralne Biuro Antykorupcyjne sprawdza kontrakt, jaki firma byłego senatora PO Tomasza Misiaka i DGA zawarły na szkolenie zwalnianych stoczniowców. Funkcjonariusze weszli do Agencji Rozwoju Przemysłu i zażądali kopii dokumentów dotyczących konkursu, który wygrał Work Service.

nic szczególnego się nie dzieje, CBA po prostu kseruje dokumenty" - powiedziała nam w południe pracownica biura komunikacji społecznej ARP.

Kontrakt, który podpisały Work Service Misiaka i DGA, wart jest 48 mln zł, Zlecenie dla nich to efekt specustawy, nad którą pracował Misiak.

>>>Miliony za zerwanie umowy z firmą Misiaka

Rzecznik CBA Temistokles Brodowski nie zdradza przyczyn kontroli. Jak jednak sugeruje szczeciński poseł PiS Joachim Brudziński, sprawa może mieć związek z kulisami konkursu. "To wcale nie Work Service zgłosił najlepszą ofertę. Do tego konkursu stanęła także regionalna <Solidarność>, która oferowała, że zagwarantuje pracę połowie stoczniowców, a nie jedynie co piątemu, jak obiecywała firma Misiaka. Taką liczbę specjalistów rynek pracy wchłonąłby bez pośredników" - mówi nam Brudziński.

I zwraca uwagę na egzotyczne propozycje pracy, które zaczęli otrzymywać zwalniani stoczniowcy. . Jak można coś takiego proponować człowiekowi, który przez trzydzieści lat budował statki" - oburza się poseł PiS.

"Czekam na jak najszybsze wyniki. Do działań zapraszam też NIK, może skończy się wreszcie ten cyrk" - powiedział nam senator. Nie wiadomo, czy Izba wkroczy do akcji, ale konkursem zajął się już resort skarbu. "Mam nadzieję, że ta sprawa będzie jak najszybciej rozwiązana i zakończona" - oświadzczył wczoraj wicepremier Grzegorz Schetyna.

PO kilku dniach milczenia głos w tej sprawie zabrał sam Work Service. W wysłanym do prasy oświadczeniu nie poczuwa się do winy i jako głównego wykonawcę szkoleń wskazuje firmę DGA. Konsorcjum nie odnosi się do zarzutów o konflikt interesów. "Rozumiemy konieczność rozdzielenia biznesu od polityki" - czytamy jedynie w oświadczeniu. Firma nie zamierza dobrowolnie zrezygnować z kontraktu, co zapowiadał Misiak.

„Mimo że nie doszło do złamania prawa i braku prawnej możliwości zrezygnowania z przyjętego zlecenia, jesteśmy gotowi przystąpić do negocjacji nad porozumieniem w sprawie naszego odstąpienia od realizacji wspomnianej umowy” - pisze Work Service. Gra idzie bowiem o kilkumilionowe odszkodowanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj