Szef SLD atakuje premiera za zerwanie kontraktu z firmą wyrzuconego z PO senatora Tomasza Misiaka, która miała szukać pracy dla stoczniowców. "Dlaczego przez brak przyzwoitości jednego człowieka i kampanię prezydencką drugiego mają cierpieć tysiące ludzi?" - pyta Grzegorz Napieralski.
"Premierow" - pisze Grzegorz Napieralski na swoim blogu w Onet.pl. Lider SLD przypomina, że firma Misiaka miała "przygotować stoczniowców, którzy przez nieudolność prawicy wylecieli na bruk, do znalezienia sobie nowego zajęcia. Miała ich przekwalifikować, przygotować kursy, spowodować, żeby mieli szansę".
>>> Misiak: moja firma jest czysta
"Na litość boską, dlaczego przez brak przyzwoitości jednego człowieka i kampanię prezydencką drugiego mają cierpieć tysiące ludzi? Dlaczego wyrzuciliśmy 80 mln złotych (z UE) do śmieci? - dodaje lider SLD.
W jego opinii Platforma "robi to, co zwykle". . Najważniejsze są gesty, słowa, podpowiedzi dobrze wyszkolonych PR-owców:" - napisał Grzegorz Napieralski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|