Były wiceprezes PiS w krótkich żołnierskich słowach podsumował listę tej partii do Europarlamentu. "Jest nędzna. Wiele środowisk w partii się z nią nie zgadza" - mówi Dorn, który stworzył własną listę ludzi z PiS, którzy powinni trafić do Brukseli. "Nie sądzę, żeby Jarosław Kaczyński dostał fiksa i skreślał tych, o których wypowiedziałem się pochlebni" - dodaje Dorn.
Kogo Ludwik Dorn wysłałby do europarlamentu? Na jego liście znaleźli się m.in. były minister sprawiedliwości , były minister gospodarki była minister sportu oraz posłowie: Karol Karski i Paweł Kowal. O jego propozycji napisał dziś DZIENNIK.
>>>Dorn drażni się z PiS "po europejsku"
Dorn stworzył swoją listę, bo... "Z doniesień dziennikarskich i od członków partii wiem, że istnieje do Parlamentu Europejskiego" - powiedział Dorn w w "Faktach po Faktach" TVN24. Chodzi przede wszystkim o wytypowanie Ryszarda Czarneckiego, dawniej polityka Samoobrony.
Jak PiS odpowiedział na tę propozycję? "Jestem bardzo krytyczny wobec Jarosława Kaczyńskiego. aby stawiał znaczki, że ktoś o kim wypowiadam się pochlebnie, był do skreślenia" - odpowiedział Dorn.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|