Dziennik Gazeta Prawana logo

Trop WSI w sprawie porwania Olewnika

26 marca 2009, 07:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Politycy SLD zarobili na porwaniu Olewnika
Politycy SLD zarobili na porwaniu Olewnika/Inne
Gdańska prokuratura sprawdza związki gangsterów, którzy porwali i zabili Krzysztofa Olewnika, z funkcjonariuszami PRL-owskich służb specjalnych. Czy właśnie parasol specsłużb, głównie WSI, gwarantował im przez lata bezkarność?

W tym celu śledczy porównują sprawy innych uprowadzeń, w które miały być zamieszane służby specjalne, np. porwania w 2001 r. biznesmena Jana Z. - ustaliła "Rzeczpospolita".

- przyznał Zbigniew Niemczyk, szef wydziału przestępczości zorganizowanej gdańskiej prokuratury. Ze względu na dobro postępowania prokurator nie chce mówić nic więcej.

>>> Armia prokuratorów tłumaczy się ze sprawy Olewnika

"Rz" dowiedziała się, że w tym kontekście śledczy szczególnie interesują się porwaniem w 2001 roku biznesmena Jana Z. . Porywacze wieszali go na haku, bili i grozili, że zabiją mu dzieci, gdy nie spełni ich żądań.

O kierowanie porwaniem Jana Z. prokuratura oskarżyła adwokata Janusza Sz. i wykonawców: Łukasza M. - jak się podejrzewa, rezydenta WSI w Rafinerii Trzebinia, który w PRL miał być agentem wywiadu w Norwegii, i Jerzego G. Ich proces dotąd nie ruszył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj