Paweł Zyzak w rozmowie z Onet.pl twierdzi, że zaskoczyła go tak gwałtowna reakcja na jego publikację. ", a po drugie jako byłego prezydenta i nie odważyłbym się publicznie używać wobec niego słów, jakie padają z jego strony pod moim adresem. " - mówi.
>>> Zyzak: Nie mam sobie nic do zarzucenia
Młody historyk nie zgadza się też z zarzutami, że w swojej pracy zawarł wiele krzywdzących dla Wałęsy sądów, opierając się na niezweryfikowanych wypowiedziach. , gdyż podjąłem się próby zbadania powodów, dla których mógł opuścić rodzinne strony" - tłumaczy.
>>> Wałęsa ma obrońcę. To Kwaśniewski
Dlaczego jednak nie wykonał próby weryfikacji plotek na temat nieślubnego dziecka Wałęsy w urzędzie stanu cywilnego? "Osoby, z którymi rozmawiałem, nie życzyły sobie, bym gdziekolwiek ujawniał nazwisko kobiety, z którą Wałęsa miał dziecko, a musiałbym to zrobić, zwracając się z odpowiednim wnioskiem do USC. Lękają się, że coś mogłoby im się przydarzyć" - przekonuje Paweł Zyzak.