Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech Kaczyński: Pensję oddaję żonie

1 kwietnia 2009, 16:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezydent Lech Kaczyński nie ma wpływu na swój portfel. "Pensję oddaję żonie. Czasami coś podbiorę, gdy chcę wyjść do restauracji" - oznajmił dziś Kaczyński. Dodał, że to nie on podejmował decyzję, by wziąć kredyt we frankach. Choć jeszcze w październiku sam polecał, by zadłużać się w złotówkach. "Takie decyzje podejmują moja żona i córka" - wyjaśnił.

Ekonomiści chwalą Kaczyńskiego za decyzję o wzięciu kredytu we frankach. Mówią, że prezydent potrafi zadbać o swoje finanse. - przyznaje z uznaniem w rozmowie z DZIENNIKIEM ekonomista Tadeusz Mosz.

O jego zadłużeniu dowiedzieliśmy się z ujawnionego dziś przez prezydencką kancelarię oświadczenia finansowego.

Jeszcze w październiku Lech Kaczyński polecał kredyty w złotówkach. "Niski kurs złotówki może być nauczką, żeby brać pożyczki w walucie, jaka obowiązuje w Polsce” - mówił wtedy prezydent. I jak twierdzą ekonomiści, zrobił dobrze.

>>>Srawdź, jaki majątek ma prezydent

Taka decyzja powinna bowiem być zawsze grą na zniżkę. Dlatego kredyty w walutach należy brać po dłuższych wzrostach, kiedy jest wysokie prawdopodobieństwo, że będą taniały” - wyjaśnia Mosz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj