Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy głosują na Lisa, bo jest na liście

14 kwietnia 2009, 16:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polacy głosują na Lisa, bo jest na liście
Inne
Tomasz Lis jest wysoko w sondażach prezydenckich tylko dzięki temu, że pojawia się na listach kandydatów - tak politolog Marek Migalski tłumaczy popularność dziennikarza, który w ostatnim takim badaniu zajął czwarte miejsce. Jego zdaniem, gdyby ankietowani nie wybierali z gotowego spisu nazwisk, tylko sami wskazywali kandydata, poparcie dla Lisa byłoby o wiele niższe.

Ankieterzy Instytutu Homo Homini na zlecenie "Rzeczpospolitej" i TVN 24 zapytali Polaków, na kogo głosowaliby w wyborach prezydenckich. Najwięcej głosów zebrali Donald Tusk (26 proc.) i Lech Kaczyński (16. proc.). Trzeci był Włodzimierz Cimoszewicz (11 proc.), a czwarty Tomasz Lis (9 proc.).

>>>Tomasz Lis liczy się w prezydenckim wyścigu

"Tomasz Lis dostaje ma tak dobre sondaże, bo się w nich pojawia" - uważa dr Marek Migalski, politolog i kandydat PiS do Parlamentu Europejskiego. - podkreśla Migalski.

Politolog dodaje, że to niejedyny powód dobrych notowań dziennikarza. choć wszyscy wiedzą, iż Lis jest antypisowski i sprzyja PO, tak jak większość Polaków" - wyjaśnia Migalski.

jaką Tusk prowadzi z Lechem Kaczyńskim i kilku <wtop> premiera, jak choćby tej z odmową prezydentowi samolotu" - dodaje politolog. Jego zdaniem jest jeszcze powód, dla którego Polacy, a raczej Polki widziałyby chętnie Tomasza Lisa jako prezydenta. "Jest przystojny, zna języki, jest inteligentny. " - przekonuje Migalski.

Podejrzewam, że jest ona robiona w sposób trochę mechaniczny. Kopiowane są na nią nazwiska z poprzednich list. A ponieważ Tomasz Lis pojawił się na takiej liście i zajął nawet dość wysoką pozycję w 2005 r., więc teraz pojawia się ciągle" - w podobnym tonie mówi publicysta i dodaje: "Już znalezienie się na liście coś daje. Najgorszy wynik to jeden procent. Jednak w rzeczywistości podejrzewam, że Tomasz Lis zdobyłby mniej głosów niż Marek Borowski".

Rolicki przypomina, że kiedyś na podobnych listach umieszczana była i też osiągała bardzo dobre wyniki. Teraz nie ma jej w zestawieniach i nikt nie mówi o jej szansach w wyborach.

Rolicki zauważa też, że w badaniu jest aż trzech kandydatów PO: Donald Tusk (26 proc.), Radosław Sikorski (8 proc.) i Bronisław Komorowski (6 proc.). Razem dostali 40 proc. głosów. Z PiS był tylko jeden kandydat - Lech Kaczyński - dostał 16 proc. głosów. W zestawieniu nie było natomiast Zbigniewa Ziobry, który mógłby odebrać część głosów Lechowi Kaczyńskiemu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj