Tomasz Misiak - dziś senator niezrzeszony (wcześniej senator PO) - chce wytoczyć proces cywilny szefowi Sojuszu Grzegorzowi Napieralskiemu. Poszło o słowa:
Napieralski wypowiedział je na konferencji prasowej podczas sejmowej debaty nad zniesieniem finansowania partii politycznych z budżetu państwa.
"W tym jednym zdaniu jest tyle kłamstw, że zadziwia to nawet w przypadku lidera SLD" - odpowiada Tomasz Misiak. I zapowiada spotkanie w sądzie. "Chyba że Napieralski mnie publicznie przeprosi, wtedy sądu nie będzie" - deklaruje senator.
"Każdy ma prawo wystąpić do sądu" - mówi i dodaje. "Niech senator Misiak powie dziś zwalnianym stoczniowcom w Szczecinie i Trójmieście, że ich też do sądu pozywa".
Misiak współtworzył specustawę o stoczniach. Na tych zapisach skorzystała powiązana z nim firma. Misiak zaprzeczył, że miał cokolwiek z tą sprawą wspólnego. Jednak, w związku z tą sprawą, odszedł z Platformy.
Agata Kondzińska