Dziennik Gazeta Prawana logo

"Słowa Kiszczaka to PRL-owska naftalina"

28 kwietnia 2009, 16:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Słowa Kiszczaka to PRL-owska naftalina"
Inne
Kiszczak nie jest żadnym bohaterem - tak ludzie dawnej opozycji komentują słowa byłego szefa MSW. Gen. Czesław Kiszczak, zeznając w procesie autorów stanu wojennego, stwierdził m.in., że to rząd dopuścił "Solidarność" do władzy, a on sam zwalczał zło w komunistycznym rządzie.

- ocenia w rozmowie z DZIENNIKIEM działacz opozycji antykomunistycznej Jan Rulewski. Dodaje, że Kiszczak, lansując się na bohatera, mija się z prawdą. "Reżim, który reprezentował pod koniec lat 80., można porównać do dinozaura, który jeszcze macha głową, ale nie ma już nic do jedzenia" - mówi.

>>> Kiszczak: "Solidarność" niczego nie wywalczyła

W podobny sposób wypowiada się inny z liderów podziemnej "Solidarności" Władysław Frasyniuk. - podkreśla.

Choć dodaje, że Kiszczak może mieć powody do dumy za to, co robił po 1988 roku, bo - jak podkreśla - chciał on rozmów z opozycją. "Siedziałem wtedy na dołku. Do celi wszedł pułkownik SB i mówi, że Kiszczak chce ze mną rozmawiać. Pomyślałem, że pół Polski musiało stanąć. Zostałem wyprowadzony, a potem wepchnięto mnie do jakiegoś pokoju. Siedziało tam kilku młodych esbeków. Jeden podszedł do mnie, podniósł mnie za ubranie i powiedział. " - opowiada Frasyniuk.

Czesław Kiszczak, który zeznaje w procesie autorów stanu wojennego, stwierdził m.in., że "Solidarność" niczego nie wywalczyła, a jedynie reżim PRL dopuścił ją do władzy. To nie koniec rewelacji Kiszczaka. "Dopilnowałem też, żeby wybory w 1989 roku odbyły się po raz pierwszy bez cudów nad urną - w kręgach ówczesnej władzy był silny opór wobec demokratycznych przemian, bo część aparatu obawiała się powrotu anarchii z lat 1980 - 1981" - podkreślił.

>>> Kiszczak: Zwalczałem zło po stronie władzy

Czesław Kiszczak stwierdził, że był patriotą i zwalczał zło po stronie władzy. "W latach 60. wytykałem antysemityzm szefowi MSW Mieczysławowi Moczarowi, a w 1970 r. byłem w grupie, która doprowadziła do politycznego rozwiązania konfliktu na Wybrzeżu i usunięcia ekipy Władysława Gomułki. Ryzykowałem wtedy głowę".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj