Fedak publicznie posypała głowę popiołem. "Zachowałam się grubiańsko. Niekulturalnie. Przepraszam" - mówiła w TVN24.

Reklama

>>>Minister Fedak tłumaczy się ze "spie...laj"

Przyznała, że po wpadce przed kamerą, rozmawiała już z ministrem Sawickim. "Marek nie gniewa się na mnie" - powiedziała. Dodała, że z ministrem rolnictwa zna się już 20 lat i jest jej bardzo przykro z powodu incydentu na posiedzeniu rządu.

Fedak potwierdziła ustalenia DZIENNIKA. Jej zachowanie wynikało z zachowania ministra rolnictwa, który śmiał się z ustawy, nad którą ostatnio pracowała. Minister pracy forsowała projekt zwiększajacy świadczenia rodzinne dla dzieci. Chciała, by oprócz podniesienia kwot zasiłku został także obniżony próg dla rodzin, które mogą z niego korzystać.

"Żart ministra Sawickiego wyprowadził mnie z równowagi. Nic chcę go przytaczać" - powiedziała Fedak. "Nie ma jednak wytłumaczenia dla grubiańskiego zachowania. Nasza rozmowa była prywatna, ale dzięki kamerom stała się publiczna. Dlatego chcę publicznie przeprosić ministra Marka Sawickiego. Marku, wybacz mi!"

>>>Minister do ministra: Spie...laj!