"Symboliczny wymiar ma to, że , oskarżony o zbrodnię komunistyczną wprowadzenia stanu wojennego" - nie krył rozżalenia Wojciech Jaruzelski.
>>>Nie zaprosili Jaruzelskiego. SLD oburzony
Dla lewicy wyznaczenie takiego terminu rozprawy było celowe. - powiedział DZIENNIKOWI szef SLD Grzegorz Napieralski. I przypomniał, że obaj oskarżeni byli autorami okrągłego stołu, który doprowadził do wyborów 4 czerwca. Gen. Czesław Kiszczak wskazywał nawet swoje zasługi , a potem 165 miejsc w Sejmie dla kandydatów opozycji" - mówił dziennikarzom po rozprawie.
>>>Wałęsa odmawia Jaruzelskiemu honoru
Platforma jednak widzi tą sprawę zupełnie inaczej. "Spadkobiercom PZPR trudno zrozumieć, że w demokratycznym państwie sądy są niezawisłe" - komentuje Jarosław Gowin z PO. I zapewnia, że nikt z koalicji rządowej nie miał nic wspólnego z wyznaczaniem terminu rozprawy. Po czym stwierdza twardo: "jest w tej sytuacji coś symbolicznego, bowiem