Świętowanie 20-lecia upadku komunizmu wprawiło Lecha Wałęsę w dobry nastrój. Podczas wystąpienia w Gdańsku pozwolił sobie nawet na małą prowokację. Mówiąc o swojej wizji przyszłej Europy, wspomniał też o Japonii. Aula wybuchła śmiechem. "Myślałem, że nie złapiecie" - skwitował całą sytuację ubawiony Wałęsa.
W latach 90. Lech Wałęsa obiecywał zrobić z Polski "drugą Japonię". - skomentował własną prowokację. A mówiąc już na serio, dodał: "Udało nam się tylko zburzyć coś. A to nie taka trudna sprawa. . Jedyną drogą to tego celu są - jego zdaniem - negocjacje.
>>>Wałęsa: Nie będę dziś świętował z Ganleyem
"Europa i świat polegają na rozmowach, negocjacjach, budowaniu jedności" - tłumaczył były prezydent. - dodał.
>>>Bo my wiemy jak z Wałęsą było naprawdę
Lech Wałęsa skomentował także wystąpienia swoich przedmówców - Bogdana Borusewicza i premiera Donalda Tuska. Dlatego ja nie mogę powtarzać się i muszę coś popsuć" - powiedział.
Wałęsa odniósł się też do swojej współpracy z eurosceptyczną partią Declana Ganley’a - Libertas. - oświadczył.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl